Jak dotąd planowanie wiosny 2025 r. było łatwe dla rolników zajmujących się uprawą roli. Sucha i przeważnie słoneczna pogoda każdego dnia sprawia, że w całym kraju utrzymuje się wysokie tempo pracy. W rezultacie postęp w sadzeniu jest znacznie szybszy niż w innych latach w UE-4. Oczywiste jest, że coraz więcej ziemniaków trafia do ziemi.
Kluczowe punkty tej analizy:
Marzec i kwiecień nie są w Holandii wyjątkiem. Kwiecień jest średnio najsuchszym miesiącem w roku. W marcu w Holandii średnie opady wyniosły 6 milimetrów, a w Belgii 7,8 milimetra. To jest wyjątkowo suche. Ponadto w ciągu dnia było cieplej niż zwykle. To sprawia, że wiosna w naszym kraju jest najsuchsza od 1906 roku, a w Belgii nawet najsuchsza od 1893 roku.
Korzyści dla nóg
Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko ziemniaki, susza jest raczej błogosławieństwem niż przekleństwem. Dzięki dobrym warunkom sadzenie rozpoczęło się już na początku marca, co pozwoliło na terminowe zasadzenie wszystkich wczesnych ziemniaków. Zupełnie inna od dwóch poprzednich wiosen. Zwłaszcza na południowym zachodzie naszego kraju, na glebach lżejszych, już w marcu zasadzono znaczną ilość nasion. Rolnicy, którzy nie chcieli siać z powodu braku opadów, często szukali schronienia w sadzeniu.

Według naszych szacunków, do tego tygodnia około połowa wszystkich ziemniaków przeznaczonych na frytki znajdowała się w ziemi. Procenty te różnią się w zależności od regionu uprawy i wynoszą od 90% na lekkiej glebie na południowym zachodzie do 25–30% na wschodzie i północnym wschodzie. Plantatorzy czasami wykorzystują warunki w pierwszej kolejności do poprawy jakości działek. Zwłaszcza jeśli coś zostało tam uszkodzone jesienią. Wypełnianie zagłębień, niwelowanie, toczenie. Chodzi o to, żeby poczekać dzień lub dwa dłużej tej wiosny, co nie będzie takie złe. Są też plantatorzy, którzy są zmuszeni czekać, bo sadzeniaki nie są jeszcze dostępne. Wynika to głównie ze zdolności transportowych.
Opóźnienie z powodu zimna
W pozostałych krajach UE-4 sadzenie również rozpoczęło się wcześnie i przebiegało szybko. Według Viaverdy 1 kwietnia ponad 10% powierzchni było zasypane ziemią i od tamtej pory tempo prac nie uległo zmianie. Zakładamy, że 50% zostało już zasadzonych. W Niemczech sytuacja jest podobna. Plantatorzy czasami czekali w tym miejscu, gdyż w nocy było im zbyt zimno. W Niemczech Wschodnich w nocy zeszłego tygodnia temperatura spadła do -6 stopni. Sadzenie jest już w pełnym toku. Francja, która nieco pozostawała w tyle, nadrobiła jednak znaczną stratę, zdobywając około 65%.
Wiadomo, że tej wiosny zasadzi się więcej ziemniaków. Ankieta przeprowadzona przez Viavera, Fiwap i Carah wśród 130 flamandzkich i 87 walońskich plantatorów wykazała, że w Belgii spodziewany jest 6-procentowy wzrost powierzchni upraw. Nadaje się na obszar 6.000 hektarów. Wzrost ten dotyczył głównie głównego zbioru ziemniaków frytkowych. Fontane znów się rozwija, ale Belgowie są również bardziej zainteresowani Innovatorem i Agrią. We Flandrii wzrost jest znacznie niższy, a czasami można nawet zaobserwować niewielki spadek, podczas gdy w części francuskojęzycznej wciąż istnieje potencjał wzrostu. Nie jest to zaskakujące, jeśli przyjrzymy się obszarom upraw zbóż, buraków, lnu i innych roślin, które przynoszą niższe plony.
Eksperci spodziewają się, że kraje UE-5 zwiększą swój obszar o ok. 4%. Prawdopodobnie nieco więcej w północnej Francji i nieco mniej w Holandii. Najważniejszym pytaniem w naszym kraju jest to, w jakim stopniu grunty wykorzystywane dotychczas do hodowli bydła mlecznego są przekształcane pod uprawę ziemniaków. Zależy to również od regionu. Jest to trend, o którym się wspomina, ale nie wszyscy go dostrzegają. Brak atrakcyjnych finansowo alternatyw sprawia, że uprawa ziemniaków ma największe szanse powodzenia. Ci, którzy mają taką możliwość, czasami wymieniają ziemniaki frytkowe na ziemniaki sadzeniakowe, tymczasem w ostatnich trzech latach sytuacja była odwrotna.
Obszar powyżej 600.000 XNUMX hektarów?
W ubiegłym roku powierzchnia użytków rolnych w UE-4 wzrosła o prawie 11% do 575.710 5 hektarów, co jest rekordem. Wzrost o 28.785% byłby korzystny dla 600.000 XNUMX hektarów, co zwiększyłoby powierzchnię gruntów do ponad XNUMX XNUMX. To stawia europejską uprawę i przetwórstwo ziemniaków na nieznanym dotąd terytorium. W tym sezonie stało się już jasne, że uprawa i przetwarzanie nie są w doskonałej równowadze. Zwłaszcza, gdy pytanie nie chce zostać uwzględnione. Wszystko (dosłownie) opiera się na wzroście.
Obecne zapasy ziemniaków w Europie pokazują, że przetwórstwo z pewnością nie stanęło w miejscu. Najnowsze dane belgijskie (data odniesienia 1 kwietnia) pokazują, że w stodołach znajdowało się 1,82 miliona ton ziemniaków, tyle samo co w zeszłym roku. Przetwórcy ignorują głównie ziemniaki z wolnego wybiegu. Działają przy użyciu z góry określonych luf. Tylko w firmie Innovator ta zasada nie obowiązuje, gdzie do niedawna popyt przewyższał podaż.
Bonnefooi
Pod koniec zimy przemysł przetwórczy w Belgii podjął decyzję o niezamarzaniu całej ilości ziemniaków oferowanych po stałej cenie. Ma to również konsekwencje dla upraw w północnej Francji. Pozostaje pytanie, czy znajdzie to odzwierciedlenie w liczbach dla tego regionu. Są przesłanki wskazujące na to, że plantatorzy wolą uprawiać ziemniaki na własne ryzyko, niż wcale ich nie uprawiać. Ziemia jest często dostępna. Zwłaszcza w Huurlandzie nie chcą sprzedawać nr. Sadzeniaki ziemniaków są szeroko dostępne i często po bardziej atrakcyjnych cenach niż te, które ustalono zimą ubiegłego roku. Obecny nastrój ma wpływ głównie na ceny zbiorów w 2024 r., a nie na ceny kolejnych zbiorów.
W połowie kwietnia w Europie Północno-Zachodniej czeka nas większa zmienność pogody. Na razie spadło nie więcej niż 5–10 milimetrów. W dłuższej perspektywie nie spodziewamy się również znaczących opadów deszczu. Opady utrzymują się na poziomie kilku milimetrów, a temperatura w ciągu dnia pozostaje stosunkowo płaska. W nocy nie ma już przymrozków.
Efekty
Widzieliśmy już wcześniej, że wiosny były bardzo suche, a sadzenie przebiegało szybko, na przykład w 2022, 2017, 2014, 2011 i 2007 roku. Warunki te będą miały wpływ jedynie na formowanie się bulw i później. Doświadczenia z poprzednich lat pokazują, że sucha wiosna ma swoje zalety i nie musi oznaczać niskich plonów. Ponadto struktura gleby jest ogólnie dobra, a w podłożu przeprowadzono niewiele prac ziemnych. Presja chorób jest również niższa niż na przykład wiosną ubiegłego roku. W tym miesiącu susza jest korzystna głównie dla rolników, ale w maju ta sytuacja może się zmienić.