Większość podmiotów działających na rynku ziemniaków rozgląda się od kilku tygodni ze zdziwieniem, a może i dezorientacją, widząc gwałtowny spadek cen różnych ziemniaków, jeśli w ogóle są one notowane. Stał się on niemal rynkiem bez popytu.
Notowania akcji spółki Belgapom na giełdzie Fontane w piątek 18 kwietnia najwyraźniej nie pozostawiają nic do życzenia, spadając o 3,50 euro do 12,50 euro przy „spokojnym” nastroju. Debiut niemieckiej giełdy REKA, który miał miejsce dzień wcześniej ze względu na Wielki Piątek, był już zapowiedzią akcji Fontane, za które zapłacono 12,50 euro. Dziś ukazał się najbardziej wiarygodny ranking krajów UE-4, Belgapom.
Musimy się cofnąć do wiosny 2021 r. (16. tydzień zbiorów 2020 r.), gdy okres koronawirusa dobiegał końca, a kurs Belgpom wynosił 7,50 euro. W zeszłym roku (2024) i rok wcześniej (2023) Belgapom zanotował 16 euro w tygodniu 35. Oczekiwania na podobny trend w tym sezonie pojawiały się jeszcze kilka tygodni temu, ale jak się okazało, wcale się nie spełniły. Stąd zdziwienie wielu interesariuszy rynku ziemniaczanego.
Wyjątek
Holenderska lista PotatoNL pozostaje wyjątkiem w zestawieniu innych list ziemniaków w UE. Stosunkowo wysoka ocena w porównaniu z krajami otaczającymi Holandię pokazuje obraz, który nie oddaje w pełni nastrojów panujących w Europie, a tym samym rzeczywistej sytuacji od czasu spadku rynku. Faktem jest, że w ostatnich tygodniach nie handlowano już ziemniakami po opublikowanych cenach i dotyczy to teraz nawet ziemniaków dostarczanych wraz z towarem, za który przetwórcy muszą płacić.