Mimo że eksport europejskich produktów ziemniaczanych może przechodzić przez trudny okres, ambicje przetwórców z pewnością nie są ograniczone. Zgodnie z wnioskiem o zezwolenie, Farm Frites jest najnowszą z długiej listy firm planujących ekspansję. W fabryce w Sin-Truiden w Belgii wydajność musi wzrosnąć o ponad 50%.
Firma Farm Frites złożyła wniosek o zwiększenie mocy produkcyjnych swojej fabryki w Sint-Truiden, informuje dziennik ekonomiczny De Tijd, który opiera się na tych dokumentach. Oprócz znanej (i większej) fabryki w Lommel, holenderska firma rodzinna ma drugą fabrykę u naszych południowych sąsiadów. Oprócz świeżych i mrożonych frytek, produkuje się tu również specjały ziemniaczane, takie jak rösti.
Od 7 do 32 ton na godzinę
Pod koniec ubiegłego roku produkcja wzrosła już z 7 ton na godzinę do 13 ton na godzinę. Firma złożyła nowy wniosek o zwiększenie wydajności do 20 ton na godzinę. We wniosku wskazano, że dotyczy „optymalizacja niedawno licencjonowanego i zainstalowanego zakładu produkcyjnego”, pisze De Tijd. Drugim krokiem będzie instalacja dwóch nowych linii produkcyjnych. Jedno do rösti i podobnych produktów, a drugie do produktów ziemniaczanych puree, takich jak krokiety ziemniaczane. Wydajność można wówczas zwiększyć do 32 ton na godzinę.
Jednocześnie spółka wnioskuje o wcześniejsze ponowne udzielenie licencji na dotychczasową działalność. Dzięki planom rozbudowy zatrudnienie wzrośnie z 90 do 190 osób. W 2023 roku fabryka w pobliżu Maastricht osiągnęła obroty w wysokości prawie 27 milionów euro i zysk netto w wysokości około 300.000 800 euro, przy 118 milionach euro zysku netto i XNUMX milionach euro zysku całej firmy.
Ambicja
W 2019 roku Farm Frites wyraziło ambicję, aby do 2025 roku produkować ponad milion ton frytek na całym świecie. Wówczas oznaczało to 1-procentowy wzrost produkcji. Na swojej stronie internetowej firma podaje, że jej łączna zdolność produkcyjna wynosi nie mniej niż 50 miliona ton i jest rozłożona na 1,5 fabryk. Oprócz frytek zaliczają się do nich także inne produkty ziemniaczane.
To już druga holenderska firma w tym roku, która planuje ekspansję na rynek belgijski. W marcu konkurencyjny koncern Aviko znalazł się w tej sprawie, gdy przedstawił plany zwiększenia mocy produkcyjnych swojego zakładu w Poperinge we Flandrii Zachodniej.
Obróć się
Lista przetwórców ziemniaków planujących rozwój stale się wydłuża. Dzieje się tak pomimo faktu, że na rynku frytek nastąpiła wyraźna poprawa. Sprzedaż jest trudniejsza, zwłaszcza za granicą, ceny gwałtownie spadły, a na rynku panuje strach przed możliwymi cłami importowymi wprowadzonymi przez prezydenta Trumpa. W Azji również rośnie konkurencja ze strony Chin i Indii. Sprawia to, że dwukrotny wzrost staje się coraz mniej oczywisty dla zachodnioeuropejskich firm ziemniaczanych, które jeszcze nie uwzględniły tego w swoich ambicjach.