Na rynku konkurencyjnym cenę ustala wzajemne oddziaływanie popytu i podaży. To przynajmniej jedna z podstawowych zasad ekonomii, których kiedyś próbowano nas nauczyć. Na rynku frytek teoria ta w ostatnich miesiącach nie wydawała się być przekonująca. W rzeczywistości niższa cena zdawała się stymulować popyt. Patrząc na najnowsze dane dotyczące przetwórstwa, to się zmienia.
Dane dotyczące przetwórstwa ziemniaków w czerwcu opublikowano nieco później niż zwykle ze względu na święta. Według danych Stowarzyszenia Przemysłu Przetwórstwa Ziemniaczanego (Vavi), w zeszłym miesiącu przetworzono 306.900 324.500 ton ziemniaków. To znacznie mniej niż w czerwcu ubiegłego roku, kiedy przetworzono 327.340 45,9 ton. Średnia pięcioletnia dla tego miesiąca wynosi 141.000 XNUMX ton. Udział ziemniaków z zagranicy wyniósł XNUMX%. W wartościach bezwzględnych daje to XNUMX XNUMX ton.
W czerwcu wyprodukowano 135.400 27.400 ton wstępnie usmażonych frytek i 53 XNUMX ton innych produktów. Daje to wydajność przetwórczą na poziomie XNUMX%. To dobry, choć nie spektakularny wynik jak na tę porę roku, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że przetwórcy są dość krytyczni wobec jakości dostarczanych ziemniaków.