Sytuacja na rynku ziemniaków w Europie jest praktycznie wszędzie taka sama. Rynek znajduje się pod silną presją ze względu na wysokie zbiory i zmniejszony popyt. Istnieją jednak zauważalne różnice między krajami. Rynek ziemniaków jadalnych również jest pod presją, choć sytuacja nie jest porównywalna z sytuacją na rynku frytek. Susza staje się coraz poważniejszym problemem. Powoduje napięcia, ale (jeszcze) nie prowadzi do wzrostu cen.
W Wielkiej Brytanii sytuacja jest w dużej mierze porównywalna z sytuacją w Europie kontynentalnej. Sucho, sucho i sucho. Tak było przez cały sezon, zwłaszcza we wschodniej Anglii. To właśnie tam uprawia się większość ziemniaków. Plantatorzy byli ostatnio zmuszeni do opryskiwania pól, aby zneutralizować wodę, ponieważ w przeciwnym razie obciążenie wodą znacznie wzrosłoby. Jednak dzięki częstemu nawadnianiu plony nie są złe.
– zapytała Agria
Rynek ma swoją dynamikę, a co za tym idzie, również ceny. Handel ziemniakami ryba i frytkiW sklepach panuje cisza, ale nadal można liczyć na rozsądne ceny. W zeszłym tygodniu Agria, między innymi, sprzedawała się po 25,50 euro za 100 kg. Dotyczy to sortowanego i pakowanego produktu. W przypadku Sagitty przedział cenowy wynosi od 18,50 do 20 euro. Ceny ziemniaków jadalnych wahają się znacznie. Odmiany sortowane i pakowane, cieszące się dużym popytem, nadal osiągają ceny powyżej 20–23 euro. Darmowe partie ziemniaków, w przypadku mniej popularnych odmian, zazwyczaj nie przekraczają 6–9 euro.
Oznacza to, że rynek ziemniaków w Wielkiej Brytanii jest znacznie droższy od tego, do którego przywykliśmy w Holandii czy gdzie indziej w UE-4. Za ziemniaki Agria zapłacono tu 10 euro z pola, z zastrzeżeniem, że cena w Wielkiej Brytanii obejmuje ziemniaki sortowane i pakowane.
Podobne ceny płaci się za Agrię w Hiszpanii. Plantatorzy otrzymują 26 euro za partie najwyższej jakości, a cena spada do 16 euro za partie o niższej jakości i odmianę Colomba. Według danych rządowych, średnia cena dla plantatorów pod koniec sierpnia wyniosła 40,50 euro, czyli o jedną trzecią mniej niż rok temu. Główne zbiory w północnej Hiszpanii (Kastylia i León) są w toku.
Koszt ciepła kilogramy i sprzedaż
W tym roku kraj nękają fale upałów. Temperatury regularnie sięgają 40 stopni Celsjusza, co również negatywnie wpływa na uprawy ziemniaków. Częste nawadnianie pozwala w pewnym stopniu kontrolować sytuację, ale negatywnie wpływa na wzrost. Nie jest to natychmiastowa katastrofa, ponieważ ziemniaków jest mnóstwo. Bardziej niepokojące jest to, że upały powodują również spadek konsumpcji, co z kolei osłabia rynek. Najwyraźniej dotyczy to również hiszpańskich plantatorów. senioritas bare oznacza również śmierć handlową.
Tendencja ta jest również widoczna w Portugalii, Francji i Niemczech. Przez cały sezon eksport ziemniaków jadalnych był więcej niż doskonały, ale ciepła i słoneczna pogoda w czerwcu i lipcu nie przełożyła się na wzrost sprzedaży. Z drugiej strony, detaliści sprzedali mniej ziemniaków. Miejmy nadzieję, że zostanie to zrekompensowane wyższą sprzedażą frytek.
Ciśnienie choroby
Po dwóch latach ekstremalnie wysokiej presji chorób, plantatorzy w Europie Zachodniej mieli w tym sezonie stosunkowo niewiele do czynienia z zarazą ziemniaka. To marne pocieszenie. W Polsce sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Lokalnie, pod koniec sierpnia sporadycznie padały ulewne deszcze. Wysoka wilgotność i temperatury czasami powodują szybkie rozprzestrzenianie się tej groźnej zarazy ziemniaka. W tym okresie sezonu istnieje również ryzyko problemów z fytoftorozą bulw.
Plony w tym roku nie są złe, ale bardzo zmienne. Pola nienawadniane są po prostu rozczarowujące. Polscy plantatorzy ziemniaków nie są zadowoleni z rynku. Ceny rynkowe odnotowane w zeszłym miesiącu wahały się między 14 a 21 euro za sortowane i pakowane produkty. To ledwo pokrywa koszty. Rynek, zwłaszcza w przypadku ziemniaków frytkowych, jest całkowicie niechętny. Jeśli w ogóle jest miejsce, firmy niemieckie ustawiają się w kolejce, aby sprostać popytowi. W ubiegłym sezonie import polskich ziemniaków wzrósł o ponad jedną piątą, do 187.500 112.000 ton. Niemcy dostarczyły XNUMX XNUMX ton, czyli ponad jedną trzecią. Holandia również zwiększyła podaż ziemniaków.
Słaby nastrój
Sytuacja w europejskich krajach produkujących ziemniaki jest zasadniczo podobna, choć występują wyraźne różnice w szczegółach. Ceny rynkowe w krajach sąsiednich są generalnie wyższe, ale pozory mogą być mylące. Na przykład, są to prawie zawsze produkty sortowane i pakowane, a nie ceny brutto. Nadpodaż ziemniaków uniemożliwia wzrost, co prowadzi do tego, że nastroje rynkowe są wszędzie określane jako słabe.