Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki w Lipsku nieznacznie się ożywia. To niewiele, ale z pewnością coś. Ponadto rynek ziemniaków z wolnego wybiegu opiera się na paszy i biogazowi.
W ostatnim tygodniu sierpnia i pierwszym tygodniu września ceny kontraktów terminowych na ziemniaki z dostawą w kwietniu osiągnęły najniższy poziom 7,50 euro za 100 kg. Pod koniec ubiegłego tygodnia rynek ponownie odnotował ruch.
W zeszły poniedziałek i wtorek na rynku terminowym w oba dni sprzedano 500 ton. To niewiele, ale z pewnością więcej niż w poprzednich tygodniach. Ceny również nieznacznie wzrosły wraz z tym zainteresowaniem. Na początku tygodnia rynek wzrósł do 7,80 euro za 100 kg, a następnie, choć bez sprzedaży, ceny odbiły do nieco ponad 8 euro za 100 kg.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale niewielki wzrost na rynku kontraktów terminowych potwierdza nastroje panujące na rynku, że ceny mogą nieco wzrosnąć do 10 euro za 100 kilogramów do kwietnia. Na razie rynek ziemniaków z wolnego wybiegu pozostaje w trudnej sytuacji. Już teraz trudno znaleźć chętnych do zakupu tego produktu.
Więcej pchania niż ciągnięcia
Przemysł przetwórstwa ziemniaków i eksport zazwyczaj napędzają rynek. Ale to się nie zmieni w najbliższym czasie. Przetwórcy naciskają, a nie ciągną. Na rynku nie ma też popytu na ziemniaki eksportowane. Dlatego od jakiegoś czasu nie ma żadnych notowań.
Ostatnia oferta Belgapom na ziemniaki wczesne (1,50 euro za 100 kilogramów) pochodzi z początku sierpnia. Od tego czasu rynek pozostaje w stagnacji. Nie ma notowań również w Holandii. Reka-Rheinland nadal podaje ceny minimalne od 1 do 2 euro, w zależności od tego, czy ziemniaki są dostarczane z gospodarstwa, czy franco fabryka. Jednak i tam notowań wciąż brakuje.
Problemy w przetwórstwie ziemniaków dotyczą całego rynku. Nie chodzi tylko o frytki; w podobnej sytuacji są również chipsy ziemniaczane, płatki, granulki i ziemniaki skrobiowe. Ci nabywcy mają również wystarczająco dużo do czynienia z przetwórstwem ziemniaków zakontraktowanych lub zabezpieczonych w inny sposób.
Co więcej, przemysł frytkowy może wykorzystywać wyłącznie zakontraktowane ziemniaki o nienagannej jakości. Przetwórcy stanowczo apelują do plantatorów, aby skupili się wyłącznie na jakości i przyjęli mniej kilogramów.
Nowe dane dotyczące przetwarzania
W tym tygodniu spodziewane są nowe dane dotyczące przetwórstwa z holenderskich fabryk. Plantatorzy nie powinni spodziewać się optymistycznych wiadomości. Poza ilościami zakontraktowanymi wcześniej, do fabryk trafiło niewiele ziemniaków lub wcale.
Również we Francji przetwórstwo wydaje się w tym roku raczej stagnować. Nie ma mowy o takim skoku jak w zeszłym roku. Przetwórstwo w pierwszych dwóch miesiącach tego sezonu (lipiec i sierpień) jest niewiele wyższe niż w zeszłym roku.
Pomimo ogromnego wzrostu francuskich areałów upraw ziemniaków, napływ ziemniaków do fabryk na północy kraju jest zaledwie o 1% wyższy niż w pierwszych dwóch miesiącach ubiegłego sezonu. W ubiegłym roku wzrost wyniósł 40%. W fabrykach nie było absolutnie miejsca na ziemniaki z wolnego wybiegu; wszystkie programy są zapełnione importem i kontraktami.