Eksport holenderskich frytek poza UE-27 spada, ale w porównaniu z Belgią, straty są jak dotąd minimalne. Niemcy odnotowują spadek sprzedaży w tym samym tempie co Belgia, podczas gdy Francja odnotowuje znaczny wzrost.
Sprzedaż holenderskich frytek poza UE-27 spadła o prawie 6% do 542 759 ton w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku, według danych agencji statystycznej Eurostat. Belgia stoi przed większymi wyzwaniami. Kraj ten wyeksportował 746 208 ton do krajów trzecich, co stanowi spadek o około 17% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Jasnym punktem jest jednak fakt, że spadek ten wyhamowuje od maja; w okresie od stycznia do maja spadek wyniósł nadal 21,4%.
Według danych Eurostatu, Belgia i Holandia mają wspólny mianownik: niższa sprzedaż wynika głównie ze spadku sprzedaży w Wielkiej Brytanii. Według Eurostatu, Belgia wyeksportuje w tym roku do Wielkiej Brytanii prawie o 16% mniej niż w 2024 roku. W Holandii spadek ten wynosi ponad 13%.
Belgia również odnotowuje w tym roku gwałtowny spadek sprzedaży do Arabii Saudyjskiej, Brazylii, Australii, Chile i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Eksport do Arabii Saudyjskiej spada o około 40%. Eksport do Brazylii również ma się słabo, spadając o 32%.
Holandia sprzedaje w Brazylii więcej niż w ubiegłym roku (+34%). Belgia pozostaje jednak większym dostawcą, z ponad 45 000 ton, w porównaniu z Holandią, która w ciągu siedmiu miesięcy sprzedała 35 000 ton. Holenderski eksport do Arabii Saudyjskiej również rozpoczął ten rok od 6% wzrostu w pierwszej połowie roku, ale sprzedaż gwałtownie spadła w lipcu.
Większa konkurencja ze strony Chin i Indii
Na niektórych rynkach Holandia i Belgia zmagają się z zaostrzoną konkurencją ze strony Indii i Chin. Na przykład Indiom udało się w tym roku zwiększyć sprzedaż do Zjednoczonych Emiratów Arabskich pięciokrotnie, do 15 000 ton. Chiny odnotowały jeszcze większy wzrost, do 8.700 ton w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy.
Pod względem wolumenu Holandia i Belgia są najbardziej dotknięte eksportem z Chin na Filipiny, do Tajlandii i Japonii. Indie również robią furorę, szczególnie na Filipinach, a także w Arabii Saudyjskiej i Malezji. Fakt, że konkurencja ta miała w tym roku jedynie ograniczony wpływ na holenderski eksport poza UE, wynika częściowo ze wzrostu sprzedaży holenderskiej do Brazylii, Stanów Zjednoczonych, Kolumbii i Arabii Saudyjskiej. Belgia sprzedaje w tym roku więcej frytek do RPA, Meksyku, Izraela i Hondurasu.
Pomimo ceł importowych i niekorzystnych wahań kursów walutowych, holenderski eksport do USA wzrósł o 20%. Po początkowym spadku, Belgii udało się ograniczyć wpływ na eksport do USA do 3,5% po siedmiu miesiącach. Oznacza to, że Holandia i Belgia radzą sobie dobrze w USA pomimo ceł importowych i niekorzystnych wahań kursów walutowych.
W Holandii spadek sprzedaży frytek wynika głównie z eksportu w obrębie Unii Europejskiej. W pierwszej połowie tego roku sprzedaż w UE spadła o 11% do 363 000 ton. Niemcy, Włochy, Hiszpania i Francja kupują mniej frytek w Holandii.
Eksport do Niemiec spadł o 17% do 81 500 ton w pierwszej połowie tego roku. Eksport do Włoch spadł o ponad 40% do poniżej 18 000 ton. Wzrost sprzedaży do Polski (+16%) oraz podwojenie eksportu do Bułgarii i Serbii nie są w stanie w wystarczającym stopniu zrekompensować tego spadku.
Zależy od Zjednoczonego Królestwa
Ogólnie rzecz biorąc, holenderscy eksporterzy są w stanie zrekompensować straty w sprzedaży do niektórych krajów poza UE wzrostem sprzedaży w innych krajach. Szczególnie uderzające jest znaczne uzależnienie od sprzedaży do Wielkiej Brytanii, mimo że Indie i Chiny praktycznie nie są obecne na tym rynku.
W UE trudniej jest znaleźć alternatywne rynki zbytu. W Unii Europejskiej Holandia jest silnie uzależniona od eksportu do Niemiec, Belgii i Francji. Jest to trudna sytuacja, biorąc pod uwagę ogromny wzrost uprawy i przetwórstwa ziemniaków w tych konkurujących krajach.