Po kilku bardzo dobrych latach, sprzedaż sadzeniaków w tym sezonie jest bardzo słaba. W rezultacie ceny sprzedaży spadają poniżej kosztów.
Szczególnie sadzeniaki ziemniaków w wolnym obrocie doświadczają w tym sezonie bardzo dużych trudności. Podaż jest większa ze względu na większy areał i dobre plony, podczas gdy popyt jest niższy. Po obiecującym początku ceny gwałtownie spadły.
Na początku sezonu sprzedażowego gruszki odmiany Spunta nadal sprzedawano po 70–80 euro za 100 kilogramów. Ten start był oparty na sukcesach z poprzednich sezonów. Ten poziom cen szybko okazał się nie do utrzymania i sprzedawcy zostali zmuszeni do obniżenia cen.
Plantatorzy liczyli, że cena rynkowa spadnie do 50 euro za 100 kg, a gdy stało się to nieosiągalne, cel został przesunięty na 40 euro za 100 kg. Kupujący jednak pozostali bierni, czekając na jeszcze niższe ceny. I tak się stało.
W tym tygodniu cena odmiany Spunta E, nadającej się do uprawy w Egipcie, w rozmiarze 35/55, spadła do 27–29 euro za 100 kg. To doprowadziło rynek do poziomu cen, który nie pokrywa już kosztów własnych. W ostatnich latach koszty własne gwałtownie wzrosły. Producent odmiany Spunta z północnej Holandii twierdzi, że obecnie jej koszt wynosi około 14 000 euro za hektar.
Mimo obniżki cen, handel nadal nie przebiega sprawnie. Maszyny sortujące są regularnie wyłączane z powodu braku terminowych płatności. Utrudniony jest również przepływ gotówki. W zeszłym roku za ziemniaki zapłacono z góry bez problemu. W tym roku czekają na zapłatę połowy kwoty z góry; reszta nastąpi później.
Nie tylko Spuntas boryka się z trudnościami w sprzedaży. Inne odmiany eksportowe, takie jak Cara, są w podobnej sytuacji. Ceny Cary również wahają się w okolicach 27-28 euro za 100 kilogramów. Popyt z krajów takich jak Egipt i Maroko jest po prostu niższy.
Désirées A 35/55 milimetrów również sprzedawano po 28 euro za 100 kilogramów, według aplikacji DCA Transaction App. Klasa E, ale z podziałką 2.5, sprzedawana była po 23 euro za 100 kilogramów, według aplikacji. Mniejszy rozmiar 28/35 milimetrów sprzedawano po 50 euro za 100 kilogramów.
Trudniejsza sprzedaż do Afryki Północnej naturalnie wpłynie na resztę rynku sadzeniaków ziemniaka. Może to być nieco mniej problematyczne w przypadku niektórych odmian monopolistycznych, jeśli zostaną one ponownie spożyte, ale ostatecznie cały sektor ucierpi z powodu konieczności sprzedaży większej produkcji sadzeniaków na trudniejszym rynku. Sprzedaż odmian frytek również będzie utrudniona, ponieważ rynek ziemniaków frytkowych jest w kryzysie.