Zdjęcie agro

Analiza Ziemniaki

Nowy kontrakt na ziemniaki powoduje ból brzucha

30 stycznia 2026 r - John Ramaker - 55 komentarze

Przed Nowym Rokiem wielu rolników zapewniało ich, że natychmiast podpiszą kontrakt na ziemniaki, pomimo spadku cen o około 20%, czyli 4 euro za 100 kilogramów. Teraz, gdy szczegóły kontraktów powoli, ale systematycznie wychodzą na jaw, zaczynają pojawiać się wątpliwości. Niektórzy otwarcie narzekają, że nowe propozycje kontraktowe przyprawiają ich o ból brzucha.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Na początku tego tygodnia POC ponownie zaapelował do producentów ziemniaków, aby nie podpisali bezkrytycznie propozycji kontraktowych. Przemysł przetwórczy zawsze dąży do najniższej możliwej ceny, ponieważ przynosi to korzyści jego zyskom, podkreślił prezes POC, Jasper Roubos.

Szczególnie w sytuacjach, gdy podaż jest wystarczająca, a ceny są pod presją, uważa on, że dla producentów ważne jest zrozumienie ceny zakupu i ceny, po której są gotowi sprzedać ziemniaki w ramach kontraktu. Roubos: „Nie mówimy tu o wolnym rynku z cenami dziennymi, ale o świadomym wyborze, aby wcześnie zawierać umowy na zbiory, które jeszcze się nie rozpoczęły. Jeśli już godzisz się na cenę kontraktową niższą lub nieznacznie wyższą od ceny zakupu, myślę, że nie robisz tego dobrze”.

Kalkulator kosztów
POC, we współpracy z firmami audytorskimi i konsultantami, opracował kalkulator kosztów produkcji. Teraz, gdy ceny kontraktowe są już publikowane, plantatorzy ziemniaków po raz kolejny słyszą o tym.

Pytanie brzmi, w jakim stopniu plantatorzy są obecnie na to wrażliwi. Niektórzy z nich zobowiązali się do uprawy ziemniaków na takim samym areale jak w zeszłym roku. Starają się również utrzymać zakontraktowany areał. Ma to na celu pokrycie jak największej części kosztów uprawy, a tym samym ograniczenie ryzyka. Niższe ceny to jeden z aspektów kontraktacji, ale z drugiej strony, wiadomo, na co się pisze.

Pomimo, a może właśnie z tego powodu, istnieje grupa plantatorów, którzy obserwują coraz większy spadek produkcji. Po co wydawać tyle pieniędzy na dzierżawę, skoro przeczuwa się, że areał znów będzie za duży? Oczywiście, w trakcie sezonu wszystko może się zdarzyć, ale strach przed kolejnym takim rokiem jest silny. I oczywiście nie bez powodu.

Wymagany skurcz o 15%
Aby ożywić rynek ziemniaków, konieczna jest redukcja o 15%, co sugerowano od miesięcy. Jednak szanse na wprowadzenie takiej redukcji są nikłe, o czym wiedzą rolnicy. Dlatego niektórzy plantatorzy ziemniaków ostrożnie zaciągają hamulec ręczny, na wszelki wypadek. Sadzą i tak nieco mniej ziemniaków, aby zaoszczędzić trochę pieniędzy.

Wiadomości o nowych propozycjach kontraktowych napływają. Ci, którzy się wahają, postrzegają to jako potwierdzenie swoich zamiarów uprawy mniejszej ilości ziemniaków. Mniej pieniędzy i bardziej rygorystyczne warunki z pewnością nie wzmacniają ich wiary w nadchodzący sezon ziemniaków.

Bardziej rygorystyczne standardy dotyczące koloru ziemniaków i wymóg dostarczenia porównywalnej odmiany w przypadku wady. Wolumeny kontraktowe są ustalane na podstawie lojalności plantatorów wobec nabywców. Zaostrzono również inne warunki, takie jak te dotyczące zakupu sadzeniaków, rabaty uzależnione od odległości transportu i specyfikacje wielkości ziemniaków.

Krótko mówiąc, warunki na rok 2026 są jaśniej określone i bardziej szczegółowe. Pod względem prawnym i operacyjnym przepisy są bardziej rygorystyczne niż w ubiegłym roku. Dotyczy to na przykład odpowiedzialności w przypadku szkód, nieurodzaju oraz rejestracji upraw. Jaśniejsze są również przepisy dotyczące wykorzystywania danych.    

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się