Podczas gdy francuscy plantatorzy ziemniaków są w trakcie negocjacji kontraktowych i planowania areału upraw na nadchodzący sezon, organizacja producentów UNPT zorganizowała swój doroczny kongres w Arras. Przewodniczący Geoffroy d'Évry był szczery: „Kontrakt, który ustala jedynie stałą cenę 30 ton za hektar, to żaden kontrakt” – powiedział. „Jeśli areał pozostanie niezmieniony, w tym roku osiągniemy taki sam wynik rynkowy”.
W ubiegłym roku powierzchnia upraw ziemniaków jadalnych osiągnęła rekordowe 196.000 80 hektarów. Stanowi to wzrost o 14% w porównaniu z rokiem 2024 i o jedną czwartą więcej niż średnia pięcioletnia. Osiemdziesiąt procent tego obszaru znajduje się w północnej Francji. W sercu tego regionu, 29 stycznia, podczas targów Pom Pro, UNPT zorganizowało swoją doroczną konferencję w Arras.
Niebezpieczne kontrakty
Propozycje kontraktów przedstawione francuskim plantatorom są podobne do tych w Holandii i Belgii. Na konferencji stało się jasne, że przetwórcy dążą do redukcji areału o 10–15%. Obniżki cen w wielu kontraktach są podobne. Co więcej, plantatorzy ziemniaków często mogą ustalić mniejszą ilość ton po stałej cenie. To niedopuszczalne, mówi przewodniczący UNPT, Geoffroy d'Evry. „Kontrakt na 30 ton za hektar to w ogóle nie kontrakt. To po prostu sposób na związanie plantatora z nabywcą. Tego rodzaju umowy mogą być niebezpieczne. Korzyści wynikające z tych propozycji są zbyt jednostronne”.
UNPT grozi podjęciem działań, jeśli kupujący nie staną się bardziej pobłażliwi wobec plantatorów. Zaczną od zwrócenia się do związków zawodowych. Organizacja dostrzega również możliwości w ramach polityki europejskiej, aby utworzyć więcej organizacji producentów frytek, chipsów, płatków i ziemniaków skrobiowych. W ramach nowych ram plantatorzy mogą się zrzeszać i zawierać porozumienia cenowe, aby chronić się przed presją nabywców. W Holandii Organizacja Producentów Ziemniaków Konsumenckich (POC) ma podobny cel, częściowo inspirowany francuską organizacją plantatorów Gappi. Różnica polega na tym, że ta organizacja, zrzeszająca 850 członków, zaopatruje wyłącznie trzy fabryki McCaina.
Redukcja powierzchni
UNPT jasno stwierdza, że redukcja areału upraw jest konieczna, aby przywrócić równowagę na rynku francuskim. Organizacja nie określiła jeszcze dokładnej wielkości. Rozważana jest redukcja o 10–15%. W tym drugim przypadku powierzchnia upraw zmniejszyłaby się o 29 400 hektarów, co nadal pozostawia 166 600 hektarów upraw w 2023 roku i o 5% więcej niż średnia pięcioletnia.
Obliczony na podstawie średniego pięcioletniego plonu wynoszącego 40,84 tony z hektara, teoretyczny plon wynosi 6,8 miliona ton. Jest to znacznie mniej niż 8,5 miliona ton zebranych w ubiegłym roku, a także o 200 000 ton mniej niż średnia pięcioletnia. Szacuje się, że w tym sezonie na rynku francuskim dostępnych będzie ponad milion ton ziemniaków jadalnych, na które trzeba znaleźć popyt.
Branża przetwórcza pokazuje, że nie ma absolutnie żadnej potrzeby dodatkowego zapotrzebowania na ziemniaki. W styczniu firmy zakupiły zaledwie 33 tony ziemniaków na wolnym rynku. Łączna ilość w tym sezonie (od lipca) wynosi 7.000 ton. Z drugiej strony, w tym sezonie zaimportowano już 284 000 ton. Przetwórstwo ziemniaków francuskich spadło w styczniu o 16% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Faza krytyczna
„Francuski sektor ziemniaczany przechodzi obecnie fazę krytyczną” – mówi d'Evry. „To nie pierwszy raz, kiedy pojawiają się problemy, ale zasadnicza różnica polega na tym, że ryzyko jest teraz znacznie większe. Koszty produkcji wzrosły o 45% między 2020 a 2025 rokiem. Rynek wymaga zatem reorganizacji”. UNPT chce zacząć od spotkania z organizacją przetwórczą CNIPT, aby wspólnie znaleźć rozwiązania.