Eksport sadzeniaków ziemniaka był w styczniu wolniejszy niż w poprzednich dziesięciu latach. Łącznie w zeszłym miesiącu wyeksportowano mniej niż 60 000 ton.
Całkowity eksport na dzień 31 stycznia wyniósł 367 836 ton, według danych Holenderskiej Organizacji Ziemniaczanej (NAO). Stanowi to 12% spadek w porównaniu z poprzednim sezonem. Spadek ten wynika głównie z niższej sprzedaży w Unii Europejskiej.
Wczesny eksport w tym roku wypadł całkiem dobrze. Afryka, na czele z Algierią, kupiła więcej sadzeniaków niż rok wcześniej. Niższa sprzedaż w Egipcie została zrekompensowana wyższą sprzedażą w Libii. Sudan również kupił więcej sadzeniaków. Sprzedaż do Ameryki Południowej i Środkowej spadła o ponad połowę, ponieważ Kubie brakowało funduszy na zakup nowych sadzeniaków.
Eksport do Azji jest nieznacznie niższy niż w ubiegłym roku. Kraje, które w zeszłym roku zakupiły duże ilości sadzeniaków, w tym roku kupują ich mniej. Przykładami są Irak i Pakistan, ale szczególnie Arabia Saudyjska. Ta ostatnia kupiła o około 7.000 ton mniej niż w ubiegłym roku. Z drugiej strony, sprzedaż do Syrii ponownie rośnie i niemal powróciła do poziomu sprzed wprowadzenia reżimu.
W Europie w zeszłym miesiącu znacznie mniej sadzeniaków wysłano do regionów o wczesnym terminie przydatności. Hiszpania, Włochy i Portugalia kupiły mniej. Eksport do Niemiec również był bardzo słaby. Całkowita sprzedaż w Unii Europejskiej do tej pory nieznacznie przekroczyła 100 000 ton. Zazwyczaj prawie jedna trzecia więcej jest dostarczana do 1 lutego. W ostatnich latach eksport z UE oscylował wokół 130 000 ton.
Jeśli chodzi o sprzedaż do innych krajów europejskich, szczególnie zauważalny jest spadek liczby sadzeniaków dostarczanych do Turcji i Wielkiej Brytanii. W ostatnich latach Turcja była głównym odbiorcą, choć w ubiegłym roku sprzedaż do tego kraju była obciążona licznymi odmowami. Ostatecznie do Turcji wysłano nieco ponad 20 000 ton. Dotychczasowa sprzedaż wyniosła 2.500 ton, w porównaniu z 6.600 tonami w analogicznym okresie ubiegłego roku.