Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki jest kluczową instytucją rynkową dla wszystkich uczestników rynku, od rolników po przemysł przetwórczy. Tak twierdzi Joost Pennings, który przeprowadził szeroko zakrojone badania rynku kontraktów terminowych na ziemniaki i zarządzania ryzykiem.
Pennings jest dyrektorem Marketing-Finance Research Lab (MFRL) na Uniwersytecie w Maastricht oraz profesorem marketingu i zachowań konsumentów na Wageningen University & Research.
Jego badania koncentrują się obecnie głównie na wykrywaniu oszustw na rynkach kontraktów terminowych i opcji. Chętnie jednak znajdzie czas na kilka pytań dotyczących znaczenia i funkcjonowania rynku kontraktów terminowych na ziemniaki, mimo że jest w podróży. Obiecuje odpowiedzieć w przyszłym tygodniu, po powrocie do domu, ale w ciągu dwóch dni odpowiedzi docierają e-mailem.
Pennings uważa, że to wielka szkoda dla sektora ziemniaczanego, że nie doszło jeszcze do handlu kontraktami terminowymi na zbiory w 2026 roku. Ceny generowane przez ceny bid i ask zawierają cenne, wysokiej jakości informacje. „Jako rolnik uprawiający ziemię, a także w branży ziemniaczanej, potrzebujesz tych informacji. Pomyśl o nich jak o świetle, które może nie oświetla całej przestrzeni, ale uwidacznia kontury”.
Podejmowanie trudniejszych decyzji
Jego zdaniem, bez tych sygnałów cenowych podejmowanie decyzji strategicznych staje się trudniejsze. Dla rolników zajmujących się uprawą roli wiąże się to z płodozmianem, inwestycjami w maszyny i pojemnością magazynową. To samo dotyczy branży, w tym decyzji inwestycyjnych i planowania sprzedaży produktów ziemniaczanych.
Według Penningsa, w przeszłości przeprowadzono wiele badań nad konsekwencjami dla rynku fizycznego zaprzestania handlu kontraktami terminowymi. „Badania pokazują, że jeśli nie ma już rynku kontraktów terminowych na dany towar, rynek fizyczny staje się bardziej zmienny” – mówi.
Według niego zniknięcie rynku kontraktów terminowych byłoby bardzo szkodliwe dla rolników. „Niepewność powoduje wzrost kosztów kapitałowych oraz ogranicza elastyczność i zdolność do innowacji. Co więcej, bez cen na rynku kontraktów terminowych rolnikom jeszcze trudniej jest ocenić, czy stała cena kontraktowa dokładnie odzwierciedla rynek. Dotyczy to oczywiście również przetwórców i innych uczestników rynku ziemniaków i produktów ziemniaczanych”.
Konsekwencje dla zarządzania ryzykiem
Według Penningsa, brak handlu na rynkach kontraktów terminowych ogranicza możliwości efektywnego zarządzania ryzykiem. Uważa on, że rynki kontraktów terminowych na towary są ważnymi i skutecznymi narzędziami zarządzania ryzykiem. Jako szczególne zalety wymienia elastyczność i brak ryzyka niewypłacalności. Te cechy wyróżniają rynki kontraktów terminowych na tle innych instrumentów zarządzania ryzykiem.
Nasze własne badania pokazują również, że rolnicy cenią sobie możliwość decydowania o tym, kiedy ustalać ceny na przejrzystym rynku. Pennings: „Wykorzystanie rynków terminowych nie tylko zmniejsza zmienność przepływów pieniężnych, a tym samym koszty kapitałowe rolnika, ale często prowadzi do poprawy wyniku finansowego (przepływów pieniężnych netto). Ten ostatni efekt występuje, ponieważ rolnik staje się lepszym marketerem, mając wiedzę i doświadczenie w zakresie rynków terminowych”.
Wpływ na kontrakty i wolny rynek
Zasadniczo to samo dotyczy zarówno rolnictwa kontraktowego, jak i rynku otwartego: bez rynku kontraktów terminowych brakuje kluczowego punktu odniesienia dla cen i zarządzania ryzykiem, co może prowadzić do większej niepewności i wahań. Chociaż obecnie na rynku kontraktów terminowych na ziemniaki nie odbywa się handel, Pennings uważa, że rynek ten nadal ma przed sobą perspektywy rozwoju. „Ważne jest, aby struktura rynku kontraktów terminowych – sposób jego organizacji i związane z nim regulacje – była nadal dobrze dostosowana do potrzeb wszystkich uczestników rynku. Przeprowadzono w tym zakresie szeroko zakrojone badania”.
Dynamiczny rynek wymaga adaptacji
Rynek ziemniaków w obrocie fizycznym stale ewoluuje. Zmieniają się nie tylko produkcja, popyt i przepływy handlu międzynarodowego, ale także uczestnicy rynku. Rynek kontraktów terminowych będzie musiał to przewidywać. „Kontrakt terminowy musi odzwierciedlać rynek fizyczny” – podkreśla.
Oznacza to, że warunki umów, specyfikacje i warunki dostawy muszą być zgodne z realiami. Co więcej, kluczowe jest zapewnienie optymalnego dostępu do rynku kontraktów terminowych oraz prawidłowego funkcjonowania wymogów dotyczących depozytów zabezpieczających i systemu rozliczeniowego. Tylko wtedy rynek kontraktów terminowych będzie mógł nadal pełnić swoją rolę wiarygodnego instrumentu rynkowego.
Teraz, gdy na rynku wciąż brakuje notowań kontraktów terminowych na kwiecień 2027 roku, Pennings uważa, że ożywienie rynku kontraktów terminowych leży w gestii różnych interesariuszy i odpowiednich organizacji. Wskazuje na LTO Nederland, Rabobank, ABN Amro i organizację z branży ziemniaczanej NAO, a także brokerów takich jak Marex i StoneX. Wspomina również o organizacjach europejskich, takich jak EUPPA i Europatat, oraz o rynku kontraktów terminowych EEX. „Pytanie brzmi, kto będzie koordynował taką inicjatywę, aby ożywić rynek kontraktów terminowych na ziemniaki”.