Oczekuje się, że plantatorzy ziemniaków w Stanach Zjednoczonych posadzą tej wiosny znacznie mniej ziemniaków. W rezultacie areał upraw może osiągnąć najniższy poziom od ponad pół wieku. Kanada jednak korzysta z tego trendu. W jaki sposób? Można o tym przeczytać w tej analizie areału upraw ziemniaków w Ameryce Północnej w 2026 roku.
Według danych USDA, w zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych zasiano 364 620 hektarów ziemniaków. Faktycznie zebrano 362 120 hektarów. To dokładnie o 2.500 hektarów mniej niż to, co zostało zasiane. W Kanadzie, według danych Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, zasiano 160 220 hektarów, a zebrano 158 518 hektarów.
Najmniejszy od 1952 roku
Amerykańscy eksperci zakładają obecnie, że w tym roku areał upraw zmniejszy się o 2,7%. Stanowi to 9.713 hektarów, co daje łączny areał 354 907 hektarów. Jeśli to się potwierdzi, oznacza to, że w kraju uprawiano mniej ziemniaków niż od 1952 roku. Ostatni taki spadek areału miał miejsce w 2010 roku, kiedy obsiano 357 220 hektarów.
W tym artykule warto również zwrócić uwagę na sytuację w Kanadzie. Kanadyjska organizacja plantatorów ziemniaków United Potato nie przewiduje znaczącej zmiany areału uprawy ziemniaków w tym roku. W swojej pierwszej prognozie przewiduje spadek o zaledwie 0,1%. Znaczny spadek upraw spodziewany jest jedynie w Quebecu i Ontario. Spadek ten zostanie w dużej mierze zrekompensowany przez Manitobę, gdzie spodziewany jest wzrost o prawie 6% dzięki zwiększonym możliwościom przetwórczym.
Całkowity niewielki spadek
Nie wszyscy się z tym zgadzają. W obu Amerykach spodziewany jest niewielki spadek, wynoszący nieco ponad 1%. To powoduje, że szacunki wahają się między 158 640 a 160 568 hektarami. Na podstawie tej ostatniej wartości, całkowita powierzchnia dla Ameryki Północnej wynosi 515 475 hektarów. To wciąż o 1,8% mniej niż 524 840 hektarów z ubiegłego roku.
Od 2018 roku, kiedy w Kanadzie obsiano 133 730 hektarów, areał ten systematycznie rośnie. Wynika to głównie ze wzrostu mocy przetwórczych i wzrostu wolumenu eksportu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów.
Wracając do Stanów Zjednoczonych. Przy pięcioletnich średnich plonach na poziomie 50,54 ton z hektara, zbiory z szacowanego areału wynoszą 17,94 mln ton. To najniższy poziom od 2013 roku.
Największy spadek w Ohio
Uderzające jest, że w liczbach bezwzględnych ten spadek powierzchni upraw w Ameryce wynika przede wszystkim z Idaho. Eksperci spodziewają się, że zasiewy zmniejszą się o 6.000 hektarów. Z jednej strony nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że Idaho jest zdecydowanie największym stanem pod względem powierzchni ziemniaków, z 121 400 hektarami. W stanie Waszyngton, drugim co do wielkości stanie z 56 660 hektarami, powierzchnia upraw nie ulegnie zmianie. Dalsze spadki widoczne są na Florydzie, w Teksasie, Kalifornii i Nebrasce.
W stanie Idaho działają trzej główni producenci frytek: Lamb Weston, McCain i Simplot. Producenci podobno sfinalizowali negocjacje kontraktowe z tymi firmami. Dwóch z nich utrzymało wolumen kontraktowy na stabilnym poziomie, a w przypadku trzeciego nawet nieznacznie rośnie. Ceny spadły średnio o 4%. Przetwórcy granulatu i płatków dokonują jednak znacznych cięć w swoich kontraktach, produkując od jednej trzeciej do nawet jednej piątej ziemniaków mniej.
McCain potrzebuje więcej ziemniaków
Niewątpliwie niezależni producenci ziemniaków w tym stanie decydują się na sadzenie mniejszej ilości ziemniaków. Również w Stanach Zjednoczonych wolny rynek był jak dotąd w tym sezonie skromny. Kolejnym sygnałem jest to, że coraz więcej ziemi pozostaje odłogiem, aby lepiej wykorzystać niedobór wody do nawadniania. W Kanadzie niektóre zakłady przetwórcze wciąż prowadzą negocjacje kontraktowe. Ilość ziemniaków różni się w zależności od fabryki. McCain znacznie zwiększył moce przetwórcze w swoim zakładzie w Coaldale w Albercie. Wymaga to zwiększenia ilości ziemniaków. W innych miejscach ilość pozostaje stabilna lub jest uprawiana nieco mniej.
Rynek północnoamerykański ma swoją własną dynamikę i dlatego podąża nieco inną ścieżką niż w Europie. Chociaż rzeczywiście występuje nadwyżka ziemniaków, a eksport frytek z USA i Kanady jest niższy, nie ma tu ogromnej nierównowagi, takiej jak ta, którą obserwujemy w UE-4. Spodziewany gwałtowny spadek w USA to dobra wiadomość dla Kanady, która jest silnie uzależniona od swojego sąsiada. Kanadyjski eksport frytek był o 2,5% niższy w 2025 roku, ale nadal jest o 11% wyższy niż średnia pięcioletnia. Mniejsza podaż ziemniaków w USA może spowodować ponowny wzrost popytu.