Niektórzy producenci ciągników skupiają się na wodorze lub gazie, a inni przechodzą na elektrykę. John Deere też to robi. Na początku tego roku pokazała wyjątkową koncepcję, w której ciągnik bez ciężkiego akumulatora może jeszcze wytrzymać długie dni robocze.
Autonomiczny elektryczny ciągnik John Deere wywołał sporo języków w kwietniu. Jako jeden z nielicznych producentów od lat oferuje elektryczny ciągnik holowniczy. Modele RE mają generator i wtyczkę na wahaczu; można go użyć do zasilania rozsiewacza nawozów. Nie przyniosło to dużego sukcesu, częściowo dlatego, że liczba wniosków pozostaje bardzo ograniczona.
John Deere pokazał Sezam na targach Sima (2017) w Paryżu. „Standardowy” ciągnik kołowy z gigantycznym akumulatorem o mocy 130 kW (177 KM). Największa wada: bateria wytrzymuje tylko 4 godziny, a ładowanie trwa 3 godziny. Więc to nie jest naprawdę praktyczne.
Niemiecki projekt ICT
Projekt Sezam jest częścią niemieckiego program rządowy IKT für Elektromobilität lub: ICT dla elektromobilności. Zaangażowany jest w przybliżeniu cały niemiecki przemysł maszynowy, w tym różne uniwersytety i instytuty badawcze. John Deere jest zaangażowany w projekt GridCon wraz z uniwersytetem w Kaiserslautern. Sezam jest częścią tego.
Aby rozwiązać problem z baterią, John Deere i partnerzy wrócili do deski kreślarskiej. To, co nastąpiło później, było zupełnie nowe pojazd, który nadal nieco przypomina traktor (minus kabina). Najbardziej uderzający jest ogromny kołowrotek i ramię żurawia. Ciągnik to nic innego jak gigantyczny samobieżny bęben linowy z trzypunktowym zaczepem i WOM. Wygląda to trochę szalenie, ale jeśli się nad tym zastanowić, nie można nie dojść do wniosku, że eliminuje to wiele wad.
Węże z wleczeniem elektrycznym
Silniki Diesla są niezwykle praktyczne w rolnictwie. Poradzisz sobie z nimi wszędzie, możesz je dość dużo nosić i nie musisz nosić ze sobą dużego ciężaru przez długi dzień pracy. Ponadto przestojów na tankowanie jest niewiele. Instalacja elektryczna elektrycznego ściągacza węży (GridCon 2) jest dobra dla nie mniej niż 700 woltów prądu stałego (DC), dobra dla mocy ponad 400 KM (300 kW).
Ciągnik został przetestowany w Niemczech na Uniwersytecie Kaiserslautern. Na uwrociu znajduje się samobieżna elektrownia, która porusza się wraz z ciągnikiem i pomaga poprowadzić kabel. Ciągnik komunikuje się bezprzewodowo ze stacją bazową. W 2019 roku John Deere i Uniwersytet w Kaiserslautern będą kontynuować projekt. Celem jest teraz opracowanie pasujących narzędzi elektrycznych.
„Wtyczka hybrydowa”
Jeśli nic nie widzisz w bezzałogowym ciągniku elektrycznym, możesz również skontaktować się z firmą John Deere. Wcześniej prezentowała ciągnik hybrydowy typu plug-in. Jest to standardowy ciągnik z akumulatorem o mocy 30 kilowatogodzin na przednim podnośniku. Jeśli akumulator jest rozładowany, możesz szybko zmienić i naładować rozładowany akumulator na podwórku. John Deere dostrzega głównie korzyści dla firm, które wytwarzają własną zieloną energię elektryczną. Tak zwany ciągnik Battery Boost jest również częścią projektu Gricon.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/ artikel/10880824/deere-boekt-voorUit-met-elektrotrekker]Deere rozwija traktor elektryczny[/url]