Na rynku marchwi znów widać pewne poruszenie, jednak inwestorzy są bardzo ostrożni. Według nich jest tam bardzo spokojnie, a popyt z zagranicy nie jest jeszcze taki, jakiego oczekiwano. Napięcie między oczekiwaniami plantatorów a rynkiem rośnie.
Cena marchwi na giełdzie w Emmeloord wzrosła w ostatnich tygodniach do 33 euro za 100 kilogramów. Ponadto ceny skrzynek wahają się od 180 do 230 euro za skrzynkę. Jednak wielu rolników deklaruje, że chce otrzymać co najmniej 250 euro za swoją marchew.
Handlowcy informują, że to w dłuższej perspektywie Być może to możliwe, ale jeszcze nie teraz. Niektórzy są pewni i spodziewają się, że do maja sprzedaż będzie aż nadto wysoka. Inni jednak uważają, że jest zbyt spokojnie, a popyt był niski przez cały sezon.
Mniej eksportowane
Płukacze mają teraz spokojniejszy okres i starają się jak najlepiej wykorzystać własne zapasy. Kilku handlarzy kupiło już duże ilości bezpośrednio z pól, głównie z powodu wysokich oczekiwań. Jest tam dużo pieniędzy i teraz trzeba je wydać. To sprawia, że są jeszcze bardziej ostrożni w kupowaniu marchwi.
Handlowcy wskazują, że obecnie istnieje więcej marchewek Holandia jest na niższym poziomie niż w zeszłym roku, ponieważ eksportowano mniej marchwi. Mówi się nawet, że duże marchewki z Anglii (dostarczane z opłaconym przewozem) są w Holandii tańsze niż marchewki krajowe. Nie oznacza to koniecznie, że w Anglii jest za dużo marchwi, ale ilustruje obecną sytuację.
Problemy z jakością
Poza tym, że zakłady wiatrowe starają się obecnie działać głównie w oparciu o własne zasoby, starają się również skupować produkty niższej jakości. Chociaż na nie również nie ma dużego popytu, na przykład z Polski. Co więcej, wydaje się, że problemów z jakością jest więcej, niż wcześniej sądzono.
Ponieważ marchewek jest więcej niż w poprzednich latach, a producenci mają wyraźną cenę popytu, obecnie panuje pewne napięcie. Jeśli ceny nadal będą znacząco rosły, popyt prawdopodobnie wzrośnie w ciągu miesiąca.
Wzrost ceny
Popyt pojawił się również pod koniec zeszłego roku, powodując wzrost cen pod koniec sezonu do ponad 250 euro za skrzynkę. Pytanie brzmi: czy to się powtórzy w tym roku?