Plantatorzy marchwi mieli już 2 sensowne sezony, a teraz pojawia się pytanie, co zrobi ten areał w 2019 roku. Dostawcy nasion i handel wskazują, że zasiano więcej wczesnych marchwi, ale czy tak jest?
W lutym wysiano dużo wczesnych marchwi i handlarze wskazują, że w tym roku prawdopodobnie będzie więcej wczesnych marchwi niż w roku ubiegłym. „Myślę, że wynika to głównie z faktu, że zasiano już dużo, podczas gdy zasiew jest zwykle bardziej rozłożony. Pozostaje więc pytanie, ile dodatkowych hektarów się w to angażuje” – mówi Joost Litjens, doradca ds. wiedzy w Bejo Seeds.
Podejmuj decyzje w ostatniej chwili
Litjens oczekuje, że obszar pozostanie taki sam. „Sprzedaż nasion idzie dobrze i spodziewamy się, że areał marchwi dużej i marchwi B nie ulegnie większym zmianom. Jest to jednak nieprzewidywalne, ponieważ hodowcy mogą w ostatniej chwili zdecydować się na wysiew marchwi; marchewkę można sadzić także w maju. zostać zasiane. Niewielka liczba hodowców będzie czekać na rynek.”
Ponadto Litjens zauważa, że z Holandii Północnej do Flevoland przesuwa się coraz większy obszar. „To trwa już kilka lat. Uważamy również, że niewiele zmieniło się w doborze odmian. Widzimy, że nieco więcej jest upraw pod osłonami, gdzie marchew wysiewa się późno i przechowuje w ziemi. Dotyczy to małego obszaru, na glebach lekkich.”
Niewielki wzrost?
Frans van der Ploeg, doradca ds. uprawy w firmie Hazera, również uważa, że powierzchnia upraw marchwi pozostanie taka sama, a może nieznacznie wzrośnie. „Ci, którzy uprawiają marchew, będą to robić nadal. Nie można łatwo oczekiwać nowych hodowców”. Branża oczekuje także, że wysiewanych będzie mniej marchwi; niektórzy uważają nawet, że powierzchnia będzie nieco większa niż w ostatnich latach.
Zarówno Litjens, jak i Van der Ploeg spodziewają się, że pojawiła się już pierwsza wczesna marchewka. „W południowo-zachodniej części kraju wyrosła już pierwsza marchewka z 2 liśćmi. Pojawiają się już także we Flevoland” – mówi Litjens. „Wschody są ważne dla powodzenia uprawy, dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na tworzenie się skorupy. Nie było to jeszcze zbyt widoczne, ponieważ nie było jasnego słońca”.
Napięty rynek
Obecny rynek ma napięty wydźwięk, gdyż w chłodniach znajdują się spore zapasy. Kolejnym czynnikiem są znaczne problemy z jakością, co ułatwia handel uzyskanie marchwi. Ci, którzy nadal mają dobrą marchewkę do przechowywania, którą można przechowywać do czerwca, mogą skorzystać. Dzieje się tak dlatego, że do tego czasu Hiszpania w dużej mierze zniknie z rynku.
Z drugiej strony oczekuje się, że w nadchodzącym sezonie rynek nie będzie w dużym stopniu uzależniony od obszaru w Holandii. „Nawet jeśli sprzeda się tutaj o 5% więcej marchewek, będzie to miało niewielki wpływ na rynek. Oczekujemy również, że Niemcy będą w dalszym ciągu czerpać korzyści z zasady „najpierw własne marchewki”” – mówi Litjens.
Litjens kontynuuje: „Spodziewamy się zmniejszenia powierzchni w Belgii. W zeszłym sezonie było tam wiele problemów, ponieważ plantatorzy nie byli w stanie nawadniać z powodu suszy. Prawdopodobnie będzie też mniej marchwi dla przemysłu, ponieważ kontrakty nie zawsze zostało pozytywnie przyjęte. To mogłoby zapewnić Holandii niewielką przewagę”.