Cena nowej marchewki jest pod pewną presją, chociaż handel przebiega bez zakłóceń. Od zeszłego tygodnia cena spadła jeszcze bardziej. Oczekuje się jednak, że cena tej marchewki nie spadnie już znacząco.
Cena nowej darmowej marchewki spadła z 2 euro do około 25-16 euro za 18 kilogramów w ciągu 100 tygodni. Największym czynnikiem obniżającym ceny jest fakt, że inwestorzy marchewka za darmo nie można się tego pozbyć. Ograniczają się więc głównie do kontraktów, co oznacza, że na rynek trafiają marchewki, które już nie mieszczą się w misce.
Mało zakupione od krajów sąsiednich
Według handlowców Niemcy i Belgia nadal kupują mało marchwi. Dzieje się tak, ponieważ w Niemczech istnieje wystarczająca podaż krajowa. Na razie plony można uznać za rozsądne, choć różnią się znacznie. Oczekuje się, że nowe dostawy z Zelandii dotrą w ciągu tygodnia.