Podczas gdy rynek futures otworzył się w poniedziałek, 22 lipca ceną 20 € (ze względu na prognozę pogody i opóźniony wzrost), zamknął się w czwartek, 25 lipca ceną 18 €. W historycznym tygodniu pod względem pogody wciąż budzi to zdziwienie wśród uczestników rynku kontraktów terminowych z lewej i prawej strony.
Dziś, w najgorętszy dzień w historii, rynek kontraktów terminowych spada o 1,70 euro przy obrocie wynoszącym 407 kontraktów. Sprzedający i hedgingowcy w dalszym ciągu składają oferty na rynku kontraktów terminowych, obawiając się, że cena ziemniaków spadnie poniżej kosztów własnych. Zaufanie co do normalnej lub rozsądnej ceny ziemniaków jest bardzo niskie, zwłaszcza wśród hodowców.
Ten brak zaufania opiera się głównie na trzech czynnikach. Są to: wzrost obszaru, duża liczba zawartych przez przetwórców umów o stałych cenach oraz rozwój cen w ubiegłym roku. Po prostu nie przekroczyłby progu 30 euro, pomimo braku ziemniaków. Ale czy to podejrzenie jest uzasadnione?
Oddziel fakty od emocji
Rynki zawsze mają rację, a podaż i popyt determinują cenę. Ale fakty należy także oddzielić od emocji. A to jest trudne na tym etapie rynku. Europa przeżywa najgorętszy okres w historii. Najważniejsze obszary upraw ziemniaków od dawna doświadczają ekstremalnej suszy.
Można zatem powiedzieć, że szansa na zbiory porównywalne ze średnią z 5 lat stale maleje. Rośliny ziemniaka są uszkodzone. Pierwsze testowe owce wykazały, że obecne plony nie są w tym okresie dużo wyższe od ubiegłorocznych.
Zapisz żniwa
Czy spodziewane w ten weekend deszcze we Francji i Belgii mogą uratować zbiory? Sezon wegetacyjny jest nadal długi, rośliny mocno ucierpiały, a w tym upale nastąpiła również indukcja płukania. Zatem jeden prysznic nie wystarczy. Strukturalna zmiana powinna wówczas zapewnić ostateczny impuls wzrostu.
Pytanie brzmi, czy po tych upałach rośliny są nadal wystarczająco żywotne. Jednak rynek tak uważa. Króluje strach i rynek ma dziś rację.