Nadszedł czas świąt i można to zauważyć na targu marchewkowym. Sprzedaż obecnie znajduje się w stagnacji, mimo że większość krajów europejskich ma wystarczającą podaż krajową. Oznacza to, że ceny znajdują się pod pewną presją, zwłaszcza w przypadku dużych marchwi.
Teraz, gdy popyt jest ograniczony, z ziemi pochodzi więcej niż wystarczająca ilość marchwi. Upał ustąpił miejsca bardziej sprzyjającej pogodzie, z temperaturami około 22 stopni i okazjonalnymi opadami deszczu. Zgłaszane są plony od 65 do 70 ton z hektara. Dzięki temu ograniczony popyt może być łatwo zaspokojony.
Handel kontraktowy idzie dobrze; marchewki przeznaczone na wolny rynek są trudniejsze do umieszczenia. Rynki zbytu w Europie są teraz całkiem samowystarczalne. Sprzedaż do Polski zniknęła, a nasi niemieccy sąsiedzi również nie proszą o marchewki w tym roku lub prawie wcale. Eksport zagraniczny, zwłaszcza do Afryki, powoli rusza.
Niższa cena C-marchewki
Jeśli ta tendencja się utrzyma, w przyszłym tygodniu można spodziewać się dalszej presji cenowej. W tym tygodniu notowania DCA marchwi B wyniosą od 10 do 16 euro za 100 kilogramów, ze średnią ceną 14 euro. Obrót dużymi marchewkami C jest trudniejszy, co skutkuje średnią ceną 13,50 euro, również wahającą się od 10 do 16 euro za 100 kilogramów.