Rynek marchwi jest pod presją. Podaż wczesnej marchwi jest dość duża, podczas gdy popyt w dużej mierze zniknął. Czekają na zakup w nadziei, że cena będzie dalej spadać.
Ze względu na poprawiającą się pogodę, podaż marchwi znacznie wzrasta. W niektórych przypadkach podaż jest nagląca, ponieważ działki muszą zostać oczyszczone w przewidywalnym czasie. Jednak poza pewną sprzedażą krajową, nie ma praktycznie żadnej sprzedaży zagranicznej. Przeszli na lokalne zbiory.
Wraz ze spadkiem cen zanika zaufanie kupujących. Branża oczekuje, że jeśli ceny się ustabilizują, popyt prawdopodobnie znów wzrośnie. Na razie jednak wolny handel praktycznie nie istnieje, a handel marchewkami opiera się głównie na pracy kontraktowej.
Spadek ceny
Oznacza to, że notowania DCA marchwi B znów spadają. Średnia cena wynosi 12 euro za 100 kilogramów. To spadek o 1,50 euro w porównaniu z poprzednim tygodniem. Ceny wahają się od 10 do 16 euro za 100 kilogramów. W przypadku marchwi C/D cena spada o 1 do 12 euro za 100 kilogramów.