Ponieważ jest bardzo wilgotno, zbiór marchwi jest praktycznie niemożliwy gdziekolwiek. Oznacza to, że podaż jest ograniczona, co powoduje nieznaczny wzrost ceny marchwi.
W Zelandii nadal można zbierać pewną ilość marchwi, dlatego też obecnie zbiera się tam dużo marchwi. Popyt jest nie tylko w Holandii, ale i w Belgii. Na rynku robi się stopniowo coraz bardziej nerwowo, bo deszcz nie ustaje i nikt nie wie, jaki wpływ ta wilgoć będzie miała na marchewki.
Jakość wczesnej marchwi można nazwać dobrą. Skutki tych warunków atmosferycznych nie są (jeszcze) zauważalne. Większych uszkodzeń można spodziewać się w przypadku marchwi magazynowanej. Z drugiej strony istnieją obawy, że jeśli zrobi się sucho, podaż będzie duża.
Dobrze prosperujący eksport zagraniczny
Ze względu na dobry eksport zagraniczny i malejącą podaż, notowania DCA marchwi (zarówno marchwi B, jak i C) nieznacznie rosną. Cena wynosi zatem 11 euro za 100 kilogramów, a jej zakres waha się od 10 do 12 euro za 100 kilogramów. Grubsze marchewki są nieco droższe od drobnych.