Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Uprawa ziemniaków w 2020 roku na rynek, który nie istnieje

18 marca 2020 r - 9 komentarze

Teraz jest jasne, że koronawirus to nie „tylko grypa”. Całe społeczeństwo było i nadal jest dotknięte wirusem i drakońskimi środkami podjętymi w różnych częściach świata. Podobnie jak rynek ziemniaków.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Konsekwencje wirusa korony są trudne do przewidzenia, ale jasne jest, że ma on wpływ na uprawę ziemniaków, handel, eksport i przemysł przetwórczy. Wraz z zamknięciem lokali gastronomicznych w Europie najważniejszy nabywca frytek został za jednym zamachem usunięty z rynku. Chociaż wcześniej istniały „obawy” dotyczące sprzedaży frytek do krajów azjatyckich, obecnie rynek krajowy ucierpiał najbardziej. Będzie to miało konsekwencje, które utrzymają się na rynku przez długi czas, oczekują znawcy.

Wyzwanie znalezienia kupca
Jeśli branża gastronomiczna zostanie zamknięta na 1 miesiąc lub być może na dłuższy okres, branże przetwórcze nie będą już potrzebowały ziemniaków ze względu na ich duży zasięg. Przetwórcom bardzo trudno jest nawet wywiązać się ze swoich obowiązków wobec plantatorów. Plantatorzy nieposiadający stałego klienta i dysponujący wciąż dostępnymi w magazynach niesprzedanymi ziemniakami stoją przed poważnym wyzwaniem w znalezieniu kupca/klienta.

Ze względu na utratę miesięcznej produkcji frytek, ziemniaki pochodzą ze zbiorów w 2019 r. aż do połowy lipca, częściowo ze względu na wysoki wskaźnik pokrycia ziemniaków, jaki ma większość branż. Powstaje pytanie: czy w tym roku znikną wszystkie ziemniaki? Możliwym rozwiązaniem mogłaby być sprzedaż do przemysłu skrobiowego, takiego jak Avebe czy niemiecki Emlichheim, aby pozbyć się części niesprzedanych darmowych ziemniaków. Jeśli blokada będzie trwać dłużej, wpływ na nadchodzący sezon wegetacyjny będzie znaczący. 

Przestań się kurczyć
Po korytarzach krążą historie, że przetwórcy ziemniaków przestali już kontraktować ziemniaki na sezon 2020-2021, a część wczesnej uprawy jest anulowana. Ze względu na dłuższy sezon przetwarzania starych zbiorów (myślę, że w 2017 r.), niektóre wczesne ziemniaki nie są potrzebne. Pełne chłodnie mogą być również przyczyną zmniejszonego zapotrzebowania na ziemniaki. Pytaniem jest więc, czy przyszłoroczne uprawy nie rozpoczną się od nadpodaży ziemniaków. Nowy rynek kontraktów terminowych na zbiory z kwietnia 2021 r. już to przewiduje.

Rozsądnym może okazać się skonsultowanie się jako sektor przed rozpoczęciem sezonu w sprawie rozwiązania wyżej wymienionych problemów. Rozsądne może być, aby plantatorzy jeszcze raz krytycznie przyjrzeli się powierzchni ziemniaków, które będą uprawiane od zbiorów w 2020 roku. Ponieważ w przypadku przedłużającego się lockdownu duża część ziemniaków będzie uprawiana bez ostatecznego przeznaczenia.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się