Piętrzą się belgijskie zapasy produktów mrożonych. Fabryki frytek przetworzyły w ubiegłym roku rekordową ilość ziemniaków. W 2020 roku poszli jeszcze dalej z większą pojemnością. Dokąd powinny trafiać produkty teraz, gdy sprzedaż uległa stagnacji?
Belgijski przemysł ziemniaczany ustanowił rekord w 2019 r., przetwarzając 5,3 mln ton ziemniaków. Jest to kontynuacja trendu wzrostowego z ostatnich lat. W latach 2017 i 2018 przerobiono odpowiednio 4,6 i 5,1 mln ton. Liczba przetwórców w Belgii podwoiła się w ciągu 12 lat. Nasi południowi sąsiedzi znacznie wyprzedzili już Holandię. Tutaj wielkość przerobu wynosi około 4 milionów ton.
Większy cprzenikliwość
Biorąc pod uwagę dążenie do ekspansji belgijskich fabryk, oczywiste było, że w 2020 r. nastąpi jeszcze większe przetworzenie ziemniaków. Analitycy rynku podają, że belgijscy przetwórcy zainwestowali w zeszłym roku około 300 milionów euro w wydajność i wydajność. W 2020 roku zostanie uruchomionych łącznie 19 fabryk produkujących głównie frytki mrożone (2,2 mln ton w 2019 roku).
Wiadomo, że były plany rozbudowy produkcji. Ale dokąd powinny trafić te produkty teraz, gdy sprzedaż uległa stagnacji w wyniku kryzysu koronowego? Sprzedaż do branży cateringowej i eventów w całej Europie praktycznie zamarła. Sprzedaż do odległych miejsc również gwałtownie spadła z powodu problemów logistycznych, podaje organizacja branżowa Belpotato. Zwiększona konsumpcja domowa nie pokrywa tych strat.
Ponad 30% zapasów „bezwartościowych”
Ponieważ belgijscy przetwórcy ziemniaków chcą w jak największym stopniu wywiązywać się z umów z plantatorami, gromadzą się zapasy mrożonych produktów gotowych. W międzyczasie plantatorom nadal pozostaje mnóstwo darmowych ziemniaków. Według Belpotato, wstępne szacunki wskazują, że stanowi to od 30 do 35% obecnych zasobów. W wyniku kryzysu koronowego ziemniaki te można uznać za praktycznie bezwartościowe. Okres przydatności do spożycia jest ograniczony, sezon przechowywania jest już bardzo zaawansowany i nie ma sił rynkowych.
Powierzchnia w 2020 roku
Tymczasem nasze oczy skupiają się na sezonie 2020/2021. Belgijscy hodowcy są zajęci sadzeniem ziemniaków. Pytaniem jest, czy konsekwencje obecnej sytuacji rynkowej będą miały wpływ na przyszły areał. Analitycy obawiają się, że raporty nadeszły zbyt późno, co oznacza, że działki zostały już przygotowane, a czasem już obsadzone. Całkowita powierzchnia w 2019 r. wyniosła około 98.000 4.000 ha, czyli o 2018 2020 ha więcej niż w 2018 r. Powierzchnia w 2019 r. będzie mniejsza, ale plony nadal znacznie wyższe w porównaniu z porą suchą 5-5. Analitycy oczekują, że produkcja w UE-XNUMX będzie kształtować się na poziomie średniej z pięciu lat.
Belpotato informuje, że w przypadku wielu klientów zakontraktowane wolumeny zostały obniżone. W przypadku niektórych konkretnych rynków, takich jak świeże frytki, nie można jeszcze oszacować, w jakim stopniu sprzedaż wzrośnie. Wiadomo jednak, że ze względu na zmniejszoną sprzedaż u belgijskich przetwórców ziemniaków po sezonie 2019-2020 utrzymują się wysokie zapasy produktów mrożonych i płatków. Może to oznaczać skrócenie sezonu 2020/2021 o 1–2 miesiące.