Shutterstock

Wewnątrz Kryzys koronowy

Rolnik na razie z pustymi rękami

8 kwietnia 2020 - Jeannet Pennings

Obecne środki wsparcia rządowego nie przynoszą niewielkiej ulgi holenderskim rolnikom zajmującym się uprawą roli. Wszelkie nadzieje pokłada się w systemie rekompensat za nadwyżki ziemniaków frytkowych, jednak decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Pakiet środków wsparcia dla firm dotkniętych kryzysem koronowym jest szeroki, ale jednocześnie niewystarczający pod względem rekompensat dla holenderskich upraw rolnych.

Jednym ze środków kompensacyjnych jest tzw. program NOW, w ramach którego dotknięci przedsiębiorcy otrzymują rekompensatę za koszty wynagrodzeń. Praktyka pokazuje jednak, że koszty osobowe w sektorze rolnictwa są stosunkowo niskie. „To się zdarza w ogrodnictwie, ale nie lub prawie wcale w rolnictwie uprawnym” – zgadza się André Hoogendijk, dyrektor Organizacji Handlu Produktami Rolnymi (BO). „Mówiąc najprościej: hodowcy nie chcą wysyłać personelu z tamy, ale swoje produkty”.

Niewystarczający
Jest jeszcze program TOGS, w ramach którego firmy mogą otrzymać jednorazową wypłatę od skarbu państwa w wysokości 4.000 euro. Dotyczy to firm, które zostały bezpośrednio dotknięte kryzysem koronowym, takich jak sprzedawcy detaliczni oraz firmy z sektorów sportu i kultury. „Nie uwzględniono tutaj rolnictwa i ogrodnictwa” – mówi Hoogendijk. „Ponadto kwota ta jest dalece niewystarczająca, jeśli spojrzymy na ogromne szkody wyrządzone rolnictwu uprawnemu.

Dotyczy to głównie uprawy ziemniaków na frytki, dla której rząd pracuje nad funduszem nadzwyczajnym. Sieć pod kierownictwem BO Akkerbouw prowadzi codzienne konsultacje z Ministerstwem Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności. Hoogendijk nadal nazywa te konsultacje konstruktywnymi i zauważa, że ​​w sektorze panuje rozsądna opinia. Widać pilność. Nie jest jednak jeszcze jasne, dokąd ostatecznie doprowadzi. „LNV musi złożyć propozycję, ale ostatecznie o finansach decyduje rząd”. 

Ogromna presja czasu
Ponadto sektor chipów nie jest jedynym, który liczy na rekompensatę szkód. Kwiaciarstwo i ogrodnictwo spożywcze również mocno ucierpiały, co budzi alarm wśród rządu. Hoogendijk: „Z punktu widzenia sektora chcielibyśmy zobaczyć sprawiedliwy system rekompensat, który sprawiedliwie wynagrodzi szkody w rolnictwie uprawnym. Jednocześnie rząd będzie chciał, aby było to jak najprostsze. Czas pokaże, czy porozumienie zostanie zawarte, a jeśli tak, to w jaki sposób zostanie wdrożone. W każdym razie wzywamy rząd do szybkiego zapewnienia jasności. Jakość ziemniaków pogarsza się z dnia na dzień. Presja czasu jest ogromna.”

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się