Rozliczenia gotówkowe (CS) osiągnęły w czwartek (9 kwietnia) dramatycznie niski poziom. Nigdy dotąd w historii rynku kontraktów terminowych na ziemniaki – w erze rozliczeń opartych na kursie CS – nie notowano tak niskiej ceny.
CS ostatecznie wyniósł 1,70 €. Niecały miesiąc temu CS kosztował 12,80 €, a w zeszłym tygodniu wynosił już 3,10 €. Oczekiwano, że w tym tygodniu kurs CS będzie jeszcze niższy, ale nie uwzględniono cen poniżej poziomu 2,00 €. Biorąc pod uwagę fakt, że tego dnia cena wynosiła nadal 3,00 €.
Nieszczęścia spowodowane koronawirusem mocno uderzyły w ostatnich tygodniach w sektor frytek. Pojawia się poważny problem, zwłaszcza na tym etapie sezonu, gdy dostarcza się i opłaca dużą część przechowywanych ziemniaków. Natomiast sprzedaż u przetwórców, którzy zaopatrują usługi gastronomiczne (restauracje, imprezy takie jak Formuła 1 czy Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, stołówki pracownicze itp.) praktycznie ustała. Część linii technologicznych do przetwarzania frytek nadal działa, ale produkt końcowy trafia do chłodni lub jest sprzedawany detalistom. Jednakże ilość ta jest zbyt mała, aby przetworzyć wszystkie ziemniaki w krótkim okresie.
Dno na rynku
W ciągu ostatnich dwóch tygodni wiele ziemniaków pierwotnie przeznaczonych do przetwórstwa frytek zostało zakupionych przez podmioty zajmujące się m.in. handlem paszą dla zwierząt. Doprowadziło to do ustalenia się najniższego poziomu cenowego na rynku (jeśli można to tak nazwać) na poziomie 2–1,00 euro za 1,50 kilogramów.
Ta absolutnie najniższa cena znajduje odzwierciedlenie w CS, który wynosi mniej niż 1,50 euro w przypadku składek we Francji, Belgii i Niemczech. W przypadku Holandii było to niewiele powyżej poziomu 3,00 euro. Ta lista CS odzwierciedla trudną rzeczywistość chwili i należy się zastanowić, czy jakakolwiek poprawa sytuacji będzie możliwa przed końcem sezonu.