Pierwsze wczesne ziemniaki z Niemiec zostały zebrane w Dolnej Saksonii. Europejski rynek ziemniaków stołowych jest stabilny. W niektórych regionach podaż młodych, wczesnych ziemniaków jest niewielka, co ma wpływ na cenę.
Wraz z regionem Palatynatu Dolna Saksonia jest najważniejszym obszarem uprawy młodych ziemniaków w Niemczech. Lekka piaszczysta gleba w regionie szybko się nagrzewa. Plantatorzy w Burgdorfer Land, na północny wschód od Hanoweru, byli najwcześniejsi w tym roku, donosi Proplanta. Zebrane młode ziemniaki uprawiano na zboczu o sprzyjającym wietrze pod włókniną. Ze względu na krótki okres przydatności do spożycia ziemniaki sprzedawane są głównie regionalnie.
W związku z kryzysem koronowym w marcu znacznie wzrósł popyt na ziemniaki stołowe. Częściowo z tego powodu zapasy wysychają w całej Europie, torując drogę do wczesnej, nowej podaży. Analitycy rynku donoszą, że na tym skorzysta zwłaszcza Egipt jako kraj eksportujący. Ale bardzo wczesna podaż również powoli zaczyna się z Europy.
Mniej z Hiszpanii i Włoch
Wcześniej okazało się, że hiszpańskie żniwa uległy niewielkiemu opóźnieniu i należy się tego spodziewać mniej wczesnych ziemniaków być eksportowane. Plony wczesnych ziemniaków są również poniżej średniej na południu Włoch. Opady deszczu, mało słońca, zimno, a nawet mróz nękały sezon wegetacyjny i plony. Skutkuje to mniejszymi różnicami podaży i jakości.
W rezultacie plantatorzy we Włoszech otrzymują wysokie ceny za ex-ziemniaki, od 38 euro za 100 kg małych ziemniaków do 65 euro za 100 kg za dobrą jakość. W rejonie Neapolu bardzo wczesne zbiory ziemniaków są nawet o 30-40% niższe niż przed rokiem. Skutkuje to niezwykle wysokimi cenami dla regionu: 40 euro za 100 kilogramów.
Korzyści hurtowe
Pewien niedobór podaży w połączeniu z dobrym popytem wyjaśnia optymizm na rynku ziemniaków stołowych. W przeciwieństwie do produkcji frytek rynek jest zatem dość stabilny. Sprzedaż ziemniaków stołowych przez hurtowników w szczególności korzysta na kryzysie koronowym. Teraz, gdy podaż w Europie powoli rośnie, pytanie brzmi, jak długo utrzymają się stosunkowo wysokie ceny.