Stosowanie glifosatu od kilku lat jest przedmiotem społecznego lupy. Zakazowi zagraża silne lobby antyglifosatowe, które często ignoruje fakty naukowe. W filmie dokumentalnym „Glyphos-hate” dziennikarz śledczy Hidde Boersma chce zdemaskować siły stojące za tą dyskusją.
Każdy, kto śledzi Hidde Boersmę, wie, że od pewnego czasu jest on zaangażowany w debatę rolniczą. Nie boi się angażować w gorące dyskusje i zajmować stanowiska często sprzecznego z opinią publiczną. On sam określa tę opinię jako „bzdurę przeciwko wszystkiemu, co ma związek z nowoczesnym rolnictwem”. „W nadziei, że jako rozwiązanie zostanie zaproponowany sektor organiczny” – mówi Boersma. – Nie wierzę w to.
Dalej od domu
UE pisze za pomocą Zielona oferta że do roku 2030 jedna czwarta użytków rolnych musi być ekologiczna. „Oznacza to między innymi, że do naszej produkcji potrzeba więcej ziemi i dzieje się to kosztem przyrody. Z pewnością uważam, że rolnictwo powinno być bardziej zrównoważone, ale droga, którą teraz podążamy, może zaprowadzić nas dalej od domu niż dotychczas pomyśl.”
Zdaniem Boersmy, dotyczy to również tego zbliżający się zakaz na glifosat. „Myślę, że rozwiązaniem problemów jest większa modernizacja naszej produkcji żywności. Glifosat można w tym celu bardzo dobrze wykorzystać”. Dziennikarz przeprowadził obecnie szeroko zakrojone badania wstępne na temat glifosatu i towarzyszącej mu dyskusji społecznej. „Zauważyłem, że w tej debacie jest wiele błędów”.
wielka frustracja
I tak narodził się pomysł na film dokumentalny „Glyphos-hate”. Razem z filmowcem Karstenem de Vreugdem Boersma chce pokazać, dlaczego odporność na najczęściej używany na świecie pestycyd jest tak wielka. „To, co frustruje mnie i wiele innych osób w sektorze rolnictwa, to fakt, że dyskusja nie opiera się na nauce. To właśnie tę historię należy przedstawić”.
Chociaż niezależne organy międzynarodowe, takie jak ECHA, BfR i EFSA, uznały glifosat za bezpieczny, organizacje ekologiczne opierają się na pojedynczym badaniu przeprowadzonym w 1 r. przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC). Pestycyd został oznaczony jako „prawdopodobnie” rakotwórczy – piszą Boersma i De Vreugd ich strona internetowa.
Według Boersmy lobbyści przeciwko glifosatowi nie są tak szlachetni, jak się wydaje. „Na przykład amerykańska organizacja Right to Know (organizacja, która prowadzi w Ameryce silny lobbing przeciwko RoundUp firmy Monsanto, red.) jest sponsorowana przez sektor organiczny. Ich prawo do lobbowania, ale my chcemy nakreślić fakty. Wątpliwe raporty często ukazują się obecnie w gazetach bez czeku. To wyjątkowo nierówne”.
Crowdfunding
Producentem „Glyphos-hate” jest dom produkcyjny Sugar Rush Film złożony z De Vreugda i Boersmy. Plany są, teraz pozostało tylko finansowanie. Wymagane jest 100.000 XNUMX euro zebranych w drodze crowdfundingu. Wyzwanie, ale nie nierealne, mówi Boersma. „Jeśli rolnicy z całego świata przekażą 50 euro, szybko to osiągniemy. Mam wrażenie, że ten temat jest ważny dla wielu rolników”.
Gdy tylko uda się zebrać 10.000 2021 euro, mężczyźni odbędą pierwsze rozmowy kwalifikacyjne. Film ma być gotowy pod koniec wiosny XNUMX roku. Jednak wdrożenie wiąże się również ze środkami koronowymi i wszelkimi ograniczeniami w podróżowaniu. „Wyjeżdżamy także między innymi do Stanów Zjednoczonych, gdzie debata na temat glifosatu jest jeszcze bardziej zacięta”.
W Holandii nie ma zakazu
W każdym razie glifosat jest nadal dopuszczony w Unii Europejskiej do 1 stycznia 2023 r. Niemniej jednak jego stosowanie jest już ograniczane (etapowo) w różnych krajach. – stwierdziła w poniedziałkowym oświadczeniu minister rolnictwa Carola Schouten List do Parlamentu stwierdziło, że nie widzi sensu wprowadzenia takiego zakazu w Holandii. Odpowiada na pytania parlamentarne zadane przez Tjeerda de Groota (D66). Według Schoutena, który postępuje zgodnie z radą Ctgb, nie ma obecnie żadnych nowych odkryć naukowych, które uzasadniałyby zakaz stosowania produktów zawierających glifosat.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.