B Brązowy / Shutterstock.com

Opinie Nielsa van der Booma

Dlaczego więcej nie jest już lepsze

22 Augustus 2020 - Niels van der Boom - 34 komentarze

Niedawno zauważyłem w internecie ciekawą dyskusję. Tematem był nowy rekord w uprawie pszenicy ozimej. Zwykle jesteś zadowolony z większej ilości kilogramów na hektar. Chodziło jednak o koszt za tonę, który nie jest omawiany. Kto tak naprawdę korzysta z wyższej wydajności? W tym przypadku nie rolnik.

Jeśli chcesz obniżyć koszty, najlepiej zebrać więcej kilogramów, tego zawsze się uczyłem. Jednocześnie obowiązuje maksyma (oczywiście z pszenicą), że ostatnie 2 tony kosztują więcej niż pierwsze 7 lub 8. Lubimy popisywać się plonami z hektara. Anglicy nazywają to po niderlandzku „dochodami z pubów” lub „kawiarniami”. Margines na dole wiersza, na pewno w przypadku prób bicia rekordu, w ogóle nie jest wymieniony. Dlaczego nie? Ponieważ są absurdalne.

Dla kogo?
Trzeba przyznać, że takie doniesienia o rekordowe przychody lubią być czytane. To jest również powód, dla którego są na Boerenbusiness są publikowane. Ale jak wiele (społecznych) tematów, są teraz postrzegane w innym świetle. Czy rolnik korzysta z ciągle rosnącego plonu? Kto na tym korzysta? W sezonie takim jak 2018-2019, rolnik, pod warunkiem, że wysokie ceny mogą być wykorzystane. Zazwyczaj ta cena sprzedaży nie jest na astronomicznie wysokim poziomie. W porównaniu z wyższymi kosztami na hektar, wydaje się, że dostawca środków ochrony roślin lub nawozów w szczególności korzysta. Zawsze są zaangażowani w tego rodzaju próby i finansują znaczną część.

Wróćmy do dyskusji online. Pochodzi z rolników w Anglii. Dlaczego nie przyjrzymy się zwrotowi na tonę produktu? Ostatecznie to opłaca rachunki w Twojej firmie. Proste porównanie cen od razu pokazało, że rekordzista znajduje się w niższych niż w wyższych regionach pod względem zwrotu. Porozmawiajmy o tym.

gorący temat
Jeśli zagłębisz się nieco głębiej, znajdziesz się w centrum tej dyskusji. Sposób, w jaki zorganizowana jest konwencjonalna uprawa ziemi w Holandii – iw całej Europie. Jednocześnie trudny temat, na który niewielu ludzi chce poparzyć ręce. Dostawcy i producenci nawozów i środków ochrony roślin przeplatają się we wszystkich warstwach sektora. Od polityki do podwórka. Jaka jest ich wiodąca rola w całości? Ponad rok temu napisał Już o tym. Można wtedy od razu liczyć na odpowiedź ze strony wymienionych firm, a tak było. Nie wahają się wycofać drogich budżetów reklamowych lub użyć tego jako argumentu. W ten sposób media pozostają ciche i (za) dużo jest dobrze nagrywanych.

Czy konieczna jest rewolucja? Patrząc na różne przyszłe scenariusze dla sektora rolnictwa, myślę, że tak. Obecna droga to ślepy zaułek. Rolnik, który ślepo żywi się starymi środkami i polityką nawozową, nie przeżyje. Wymagany jest nowy, innowacyjny widok. A kto ci w tym pomoże, to są sojusznicy. Żadnych przeciwników. Rewolucja musi pochodzić z wnętrza rolnika. Miejmy nadzieję, że taka dyskusja o zyskach w porównaniu z kosztami obudzi potrzebne osoby. To pierwszy krok w kierunku większej swobody przedsiębiorczości.

Środkowy silnik
Niestety, w tym samym Internecie można jednocześnie zobaczyć, że niektórzy rewolucyjni rolnicy przechodzą prosto w tryb Che Guevary. W rolnictwie ornym rewolucja często idzie w parze z ekologią. Nie ma w tym nic złego. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że co najmniej trzy czwarte nowych spostrzeżeń na temat konwencjonalnego rolnictwa ma podłoże biologiczne. Jednocześnie tworzy lukę w rolnictwie. Jesteś biologiczna i reprezentujesz wszystko, co jest „dobre”, albo jesteś głównym nurtem i trucicielem. To właśnie ta środkowa kategoria, z pewnością obecna w praktyce, jest mało słyszana lub widziana. Podejmuje dużo ryzyka, jest innowacyjny, otwarty i jest przykładem dla kolegów. Jednocześnie nie może umieścić etykiety na swoim produkcie, aby w pewnym stopniu odzyskać związane z tym koszty. To ogranicza nowe innowacje. Rząd to pochwala, ale wciąż (zbyt) niewiele robi.

Dla 80% rolników przyszłość leży w tej średniej kategorii. Jestem o tym przekonany. Czas więc otworzyć oczy, połączyć siły i uczyć się od siebie. To straszna konieczność. Duże agrokonglomeraty dysponują ogromnymi budżetami na napędzanie innowacji. Rolnicy są rozproszeni i dysponują znacznie mniejszymi zasobami finansowymi. Tylko poprzez wspólną pracę można osiągnąć postęp i osiągnąć niezależność. Musimy to zrobić razem. Rolnicy, dostawcy, doradcy, a także my media. Razem możemy to zrobić i zaczyna się od dobrej dyskusji. Także na gorące tematy.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.
komentarze odwiedzających
34 komentarze
Subskrybent
mic 22 Augustus 2020
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/ artikel/10888852/Why-meer-niet-langer-beter-is]Dlaczego więcej nie jest już lepsze[/url]
Wow. Wciąż ktoś nie śpi.
par 22 Augustus 2020
nie zawsze musisz podążać za propozycjami gm mana, może też być trochę mniej
kees 22 Augustus 2020
Niezły kawałek Nielsa, od czasu do czasu z pięknymi obrazami.
Subskrybent
erik 22 Augustus 2020
ładnie ująć Nielsa, rzeczywiście czasami może być więcej niż dostawcy chcieliby, abyś uwierzył. Może być coś więcej, niż chce nam wierzyć strona sprzedająca.
hans 22 Augustus 2020
Bardzo prawdziwa opinia, Niels!

A to, co dotyczy zboża, w jeszcze większym stopniu dotyczy innych droższych upraw iz pewnością także sektorów zwierzęcych.

Zrozumiałe jest, że firmy (sprzedające rolnikowi) wolą milczeć, ale to, że „niezależne” partie też o tym milczą lub częściej temu zaprzeczają, jest samo w sobie bardzo wątpliwe.
Mam na myśli edukację rolniczą, ośrodki badawcze a la WUR i gospodarstwa doświadczalne.

Największym zyskiem będzie to, że mniejsza produkcja nigdy nie spowoduje niższych cen!
Subskrybent
Marcina Ridera 22 Augustus 2020
Świetnie napisane Nils !!

gr. Martin de Ruiter


Subskrybent
Henryk Buitenzorg 23 Augustus 2020
Odkąd zniesiono Służbę Doradztwa Rolniczego (w latach 90.? lub kiedy to było), wysiłki firm zaopatrzeniowych muszą być opłacane poprzez zakup surowców.
Likwidacja niezależnej służby, w której rolnik był na pierwszym miejscu, była bardzo zła.
Subskrybent
peta 23 Augustus 2020
@Henz; Kompletnie się zgadzam.
Ale rolnicy mogliby również działać bardziej jako przedsiębiorcy. I na przykład możliwość wyboru z listy odmian własnych odmian zbóż o dobrej odporności. To zawsze jest lepsze niż ogławiacze polecane przez doradcę GBM, które są szczególnie najlepsze, ponieważ mają zapas nasion i można je sprzedać z co najmniej 4 opryskiwaniami.
twórca reguł 23 Augustus 2020
Nie Henry, ta twoja niezależna usługa była znacznie gorsza niż obecny model, odkryłem, że poprzez usługę rozszerzenia rolnictwa z dotacją, która została umieszczona na moje nazwisko z kimś innym, wcześniej z urzędnikami jako dystrybutorami była cała korupcja
Subskrybent
peta 23 Augustus 2020
Twórca @reguły. Więc musiałeś złożyć raport, kiedy się dowiedziałeś! Na pewno otrzymałeś duże odszkodowanie.
Subskrybent
l stal 23 Augustus 2020
świetny artykuł. koniec z opryskiwaniem i rozrzucaniem pszenicy Wybierz najlepszą odmianę odporną na choroby i zbierz 6 ton (sprawdzone w przypadku pszenicy nieopryskiwanej i nierozsiewanej). jeśli zrobimy to wszystko, osiągniemy 50 eurocentów i osiągniemy więcej równowagi niż teraz z wysokimi plonami, wysokimi kosztami uprawy i brakiem równowagi
twórca reguł 23 Augustus 2020
już widziałem jak to wirusowe szaleństwo w procesach radzą sobie no cóż po prostu jestem w tym taki sam, nigdzie nie są bardziej skorumpowani niż tam
Subskrybent
znak 23 Augustus 2020
Gwóźdź w głowę Niels!
Hodowla od wielu lat skupia się na tonach maksymalizacji, a nie na zrównoważonym rozwoju. Doskonałym tego przykładem jest również uprawa buraków cukrowych. Ciągle spryskujemy…..nie jestem nawet rolnikiem ekologicznym, ale nienawidzę słowa „powszechne”, które brzmi konserwatywnie i tradycyjnie. Musimy tylko pomyśleć o nazwie dla grupy 80%, która osiągnie największe korzyści środowiskowe i w kierunku zwrotu na tonę: optimum zamiast maksimum.
Student 23 Augustus 2020
Sektor powinien być w to znacznie bardziej zaangażowany. To jest właśnie powód, dla którego firmy te chętnie udzielają porad zarówno w zakresie uprawy roli, jak i hodowli zwierząt. Wolą sprzedawać jak najwięcej nawozów, pestycydów lub paszy dla zwierząt. Niezależne porady powinny być znacznie bardziej doceniane.
doradca 24 Augustus 2020
Świetny kawałek Niels !!
Myślę, że wielu rolników wie, jak to zastosować, uprawiając po najniższych kosztach, a tym samym zapewniając najwyższy zwrot. Miej oko na ryzyko. Ziemniaki o najniższej cenie i odrobinie phytophtora nie dają najwyższych plonów. Oszczędzanie nic nie daje, koszty po prostu mają pierwszeństwo przed korzyściami. Zatrzymaj się w czasie, jeśli nie możesz nadążyć. Wiele możemy się od siebie nauczyć, otwartość to magiczne słowo.
Po raz kolejny bardzo dobrze napisany Niels.
jetje 24 Augustus 2020
Niedobry artykuł. Oczywiście zawsze lepiej jest mieć niższe koszty przy określonej wydajności. A jeśli możesz osiągnąć lepszą marżę dzięki produktom ekologicznym: dobrze.
Ale ten artykuł zakłada, że ​​rolnicy nie mogą myśleć i kalkulować. Na wiele kosztów można wpływać tylko marginalnie (ziemia, maszyny itp.) I naprawdę warto podzielić te koszty na wiele kilogramów plonów. Pozostaje ochrona roślin i nawóz. Odpowiednio dozowany nawóz stanowi ważny fundament pod potencjalny plon (i nie, pszenica nie wyrasta z powietrza i miłości). Również w ochronie roślin stale rozważa się opłacalność oprysku. Czasami do bezpośredniego zwalczania zagrożenia. Czasami jako rodzaj ubezpieczenia od ewentualnych szkód. Z perspektywy czasu okazuje się czasem, że to drugie nie było konieczne. Ale gdyby było to konieczne, zwracają się wieloletnie koszty ubezpieczenia.
hans 24 Augustus 2020
Jentje, najwyraźniej nie znasz różnicy między dzieleniem kosztów przez kilogramy plonu, a dzieleniem kosztów przez plonu w euro.

A potem napisz
„Ale ten artykuł zakłada, że ​​rolnicy nie mogą myśleć i kalkulować”.

Nawiasem mówiąc, maszyny często wytrzymują pewną liczbę godzin pracy, a nie stałą liczbę lat. Jeśli zraszasz, spryskujesz lub zbierasz więcej w ciągu roku, Twoja maszyna również szybciej się zużyje.
Biały Miele 24 Augustus 2020
Najlepszy artykuł.
Chodzi o pieniądze, a nie o porzeczki (z którymi wielu rolników ucieka).
Wyobraź sobie: od jałówki do krowy, potem pełna ciąża 9 m, rodzi się cielę, kolejne 18 m i ten byk waży 600 kg i można go ubić. Co wkłada w to rolnik? dużo pracy, ryzyka i kapitału.
Handlarz/zabójca, który podnosi byka, obaj zarabiają 3 podwójne (lub wielokrotność) tego, co farmer łapie w ciągu jednej godziny.
I tak jest ze wszystkimi uprawami... biedni rolnicy, którzy zapomnieli liczyć.
Informacje są bardzo ciche, jeśli chodzi o arytmetykę, we własnym interesie
Subskrybent
rolnik zelandii 24 Augustus 2020
Dobrze napisane, ale wcale się nie zgadzam. Jeśli mówisz wyłącznie o pszenicy, może trochę, ale nie w przypadku innych upraw o wyższych siatkach.
Spójrz tylko na to, co wychodzi z klubów studyjnych. Rolnicy z największymi nakładami na ha osiągają również największy zysk z ha. To pojawia się raz za razem. Możesz też zobaczyć, czy się rozejrzysz. Firmy, które ograniczają koszty uprawy, spadają coraz bardziej. Ci, którzy nie idą do przodu. Oczywiście nie chodzi mi o to, że powinieneś rzucić to przez bar. Musisz ciągle zastanawiać się, czy uważasz, że coś jest konieczne, ale niektóre rzeczy po prostu musisz ubezpieczyć, ponieważ ryzyko jest zbyt duże, jeśli coś pójdzie nie tak, a i tak nie powinieneś tolerować chwastów.
A co z doradcami. Jeśli masz dobrego doradcę, będzie on myślał razem z tobą, aby uzyskać jak największy zwrot z twoich zbiorów. Jeśli zrobi to dobrze, może wrócić. Jeśli chce tylko sprzedać, to w ciągu roku wyjdzie, a ty nadal będziesz przechodzić do innej firmy/doradcy i ten doradca zorientowany na sprzedaż nie ma prawa istnieć.
Myślę, że to takie proste.
Subskrybent
Peer 24 Augustus 2020
Dobra opinia Nielsa.
Zauważ, że to napędza dyskusję i to jest miłe.

Od ojca dowiedziałem się, że „jeśli chcesz coś dostać, najpierw musisz coś przynieść”. Widziany w ten sposób, jadę z farmerem Zeeuws.

bycie krytycznym jest koniecznością, a ten doradca jest zaufanym, na którym czasami możemy zbytnio polegać. Jest i pozostanie sprzedawcą, miej na to oko. Zamawiam coś od kogoś na czas, pilnuje, żeby były ostre
Jan Z 24 Augustus 2020
Zła historia (podobno) kogoś, kto nie jest rolnikiem. Oczywiście ważne jest, aby zwracać uwagę na koszty, ale koszty nie są liniowo powiązane z kosztem jednostkowym produktu. Możesz ponosić wysokie koszty, ale masz niższą cenę jednostkową produktu ze względu na wyższą wydajność. Jednak zawsze obowiązuje tu prawo malejących zwrotów.
Bywa też tak, że jeśli zaczniesz oszczędzać na nawożeniu, to na gruncie szybko powstaje zarost. Zobacz, jak dzieje się cały fosforan.
W odniesieniu do ochrony roślin, zdecydowanie większość zastosowań ma charakter prewencyjny: zapobieganie chorobom, insektom lub inwazji chwastów. Rolnik jest jednak w 80% zależny od kaprysów natury, więc bardzo trudno z góry oszacować, czy później zastosowanie środka ochrony roślin będzie przydatne i opłacalne. Faktem jest jednak, że jeśli raz źle ocenisz i przegapisz oprysk przeciwko np. fitoptorom lub pleśni lub zwalczaniu chwastów, konsekwencje mogą być katastrofalne. Ale nie wiesz tego z góry. Tak więc w ramach „ubezpieczenia” lepiej wykonać oprysk, ponieważ koszty są znikome w porównaniu z możliwymi negatywnymi konsekwencjami nieopryskiwania.
To, co widzę więcej, to redukcja kosztów poprzez stosowanie GBM tak optymalnie, jak to możliwe, z obecną i przyszłą nową technologią, aby można było zmniejszyć dawki. Czy można osiągnąć równie dobry wynik przy 75% zalecanej dawki, jeśli jest stosowany optymalnie, jak przy 100% dawce przy mniej niż optymalnej technice?
Można by się przyjrzeć znacznie więcej i jestem pewien, że można tam podjąć kroki.
Jan Z 25 Augustus 2020
Zła historia (podobno) kogoś, kto nie jest rolnikiem. Oczywiście ważne jest, aby zwracać uwagę na koszty, ale koszty nie są liniowo powiązane z kosztem jednostkowym produktu. Możesz ponosić wysokie koszty, ale masz niższą cenę jednostkową produktu ze względu na wyższą wydajność. Jednak zawsze obowiązuje tu prawo malejących zwrotów.
Bywa też tak, że jeśli zaczniesz oszczędzać na nawożeniu, to na gruncie szybko powstaje zarost. Zobacz, jak dzieje się cały fosforan.
W odniesieniu do ochrony roślin, zdecydowanie większość zastosowań ma charakter prewencyjny: zapobieganie chorobom, insektom lub inwazji chwastów. Rolnik jest jednak w 80% zależny od kaprysów natury, więc bardzo trudno z góry oszacować, czy później zastosowanie środka ochrony roślin będzie przydatne i opłacalne. Faktem jest jednak, że jeśli raz źle ocenisz i przegapisz oprysk przeciwko np. fitoptorom lub pleśni lub zwalczaniu chwastów, konsekwencje mogą być katastrofalne. Ale nie wiesz tego z góry. Tak więc w ramach „ubezpieczenia” lepiej wykonać oprysk, ponieważ koszty są znikome w porównaniu z możliwymi negatywnymi konsekwencjami nieopryskiwania.
To, co widzę więcej, to redukcja kosztów poprzez stosowanie GBM tak optymalnie, jak to możliwe, z obecną i przyszłą nową technologią, aby można było zmniejszyć dawki. Czy można osiągnąć równie dobry wynik przy 75% zalecanej dawki, jeśli jest stosowany optymalnie, jak przy 100% dawce przy mniej niż optymalnej technice?
Można by się przyjrzeć znacznie więcej i jestem pewien, że można tam podjąć kroki.
Subskrybent
żaba 25 Augustus 2020
Zgadzam się w 100% z Janem Z i Zeeuw, z 1 oszczędnością na opryskiwaniu fitoptorami, możesz stracić wszystkie roczne wydatki na GBM w momencie, gdy twoja bulwa okaże się mieć fitoptorę w twoim produkcie. Dołącz do nas w klubie badawczym, hodowcy o najwyższych kosztach uprawy prawie zawsze znajdują się na szczycie listy!
hans 25 Augustus 2020
Ponownie zaczynasz od odmian, które MOGĄ dać najwyższy plon w doskonałych warunkach, ale są to również odmiany, które często mają najwięcej chorób i innych podatności.

Możesz wtedy pracować w ten sposób, co robi większość, a zwłaszcza spryskiwać i rozsiewać dużo, aby osiągnąć wymagany wysoki plon, aby w pewnym stopniu zarobić wysokie koszty.
Jednak w przypadku najwyższej produkcji jesteśmy również uzależnieni od warunków zewnętrznych, takich jak gleba, pogoda itp. Jak często plony zawodzi?

Możesz również wybrać odmianę, która nie może osiągnąć tak wysokich plonów, ale ma znacznie lepszą odporność lub jest mniej podatna na na przykład dodawanie stopów lub suszę.
Możesz wtedy zrobić o wiele mniej leczenia profilaktycznego, a twoje plony znacznie szybciej spełnią oczekiwania.

Subskrybent
żaba 25 Augustus 2020
napisał:
Dotyczy to z pewnością upraw nierentownych, takich jak pszenica, a następnie możesz wykorzystać pozostałą przestrzeń azotową, mniej nawożąc pszenicę na uprawy wysokoplenne i do ulepszania gleby za pomocą kompostu.
hans 25 Augustus 2020
żaba napisała:
napisał:
Dotyczy to z pewnością upraw nierentownych, takich jak pszenica, a następnie możesz wykorzystać pozostałą przestrzeń azotową, mniej nawożąc pszenicę na uprawy wysokoplenne i do ulepszania gleby za pomocą kompostu.
Spraw, aby Twoje „wysokie plony” były teraz również optymalnie plonujące, myśląc bardziej o własnym portfelu niż portfelu klienta lub dostawcy.
Subskrybent
żaba 25 Augustus 2020
Nie zgadzam się z Tobą Hans Życzę wszystkim w łańcuchu dobrej kanapki!
hans 25 Augustus 2020
żaba napisała:
Nie zgadzam się z Tobą Hans Życzę wszystkim w łańcuchu dobrej kanapki!
Ja też, ale zastanawiam się, czy reszta łańcucha też tak myśli.

Zobacz rachunki troskliwych rolników (gdzie do tej pory wzrost kredytu z powodu rosnących cen ziemi uratował wielu rolników), w przeciwieństwie do najbogatszych Holendrów, w których nadal znajduje się wielu spekulantów rolnych.
hans 25 Augustus 2020
żaba napisała:
Nie zgadzam się z Tobą Hans Życzę wszystkim w łańcuchu dobrej kanapki!
Ja też, ale zastanawiam się, czy reszta łańcucha też tak myśli.

Zobacz rachunki troskliwych rolników (gdzie do tej pory wzrost kredytu z powodu rosnących cen ziemi uratował wielu rolników), w przeciwieństwie do najbogatszych Holendrów, w których nadal znajduje się wielu spekulantów rolnych.
Jan Z 25 Augustus 2020
Zła historia (podobno) kogoś, kto nie jest rolnikiem. Oczywiście ważne jest, aby zwracać uwagę na koszty, ale koszty nie są liniowo powiązane z kosztem jednostkowym produktu. Możesz ponosić wysokie koszty, ale masz niższą cenę jednostkową produktu ze względu na wyższą wydajność. Jednak zawsze obowiązuje tu prawo malejących zwrotów.
Bywa też tak, że jeśli zaczniesz oszczędzać na nawożeniu, to na gruncie szybko powstaje zarost. Zobacz, jak dzieje się cały fosforan.
W odniesieniu do ochrony roślin, zdecydowanie większość zastosowań ma charakter prewencyjny: zapobieganie chorobom, insektom lub inwazji chwastów. Rolnik jest jednak w 80% zależny od kaprysów natury, więc bardzo trudno z góry oszacować, czy później zastosowanie środka ochrony roślin będzie przydatne i opłacalne. Faktem jest jednak, że jeśli raz źle ocenisz i przegapisz oprysk przeciwko np. fitoptorom lub pleśni lub zwalczaniu chwastów, konsekwencje mogą być katastrofalne. Ale nie wiesz tego z góry. Tak więc w ramach „ubezpieczenia” lepiej wykonać oprysk, ponieważ koszty są znikome w porównaniu z możliwymi negatywnymi konsekwencjami nieopryskiwania.
To, co widzę więcej, to redukcja kosztów poprzez stosowanie GBM tak optymalnie, jak to możliwe, z obecną i przyszłą nową technologią, aby można było zmniejszyć dawki. Czy można osiągnąć równie dobry wynik przy 75% zalecanej dawki, jeśli jest stosowany optymalnie, jak przy 100% dawce przy mniej niż optymalnej technice?
Można by się przyjrzeć znacznie więcej i jestem pewien, że można tam podjąć kroki.
Jan Z 26 Augustus 2020
Zła historia (podobno) kogoś, kto nie jest rolnikiem. Oczywiście ważne jest, aby zwracać uwagę na koszty, ale koszty nie są liniowo powiązane z kosztem jednostkowym produktu. Możesz ponosić wysokie koszty, ale masz niższą cenę jednostkową produktu ze względu na wyższą wydajność. Jednak zawsze obowiązuje tu prawo malejących zwrotów.
Bywa też tak, że jeśli zaczniesz oszczędzać na nawożeniu, to na gruncie szybko powstaje zarost. Zobacz, jak dzieje się cały fosforan.
W odniesieniu do ochrony roślin, zdecydowanie większość zastosowań ma charakter prewencyjny: zapobieganie chorobom, insektom lub inwazji chwastów. Rolnik jest jednak w 80% zależny od kaprysów natury, więc bardzo trudno z góry oszacować, czy później zastosowanie środka ochrony roślin będzie przydatne i opłacalne. Faktem jest jednak, że jeśli raz źle ocenisz i przegapisz oprysk przeciwko np. fitoptorom lub pleśni lub zwalczaniu chwastów, konsekwencje mogą być katastrofalne. Ale nie wiesz tego z góry. Tak więc w ramach „ubezpieczenia” lepiej wykonać oprysk, ponieważ koszty są znikome w porównaniu z możliwymi negatywnymi konsekwencjami nieopryskiwania.
To, co widzę więcej, to redukcja kosztów poprzez stosowanie GBM tak optymalnie, jak to możliwe, z obecną i przyszłą nową technologią, aby można było zmniejszyć dawki. Czy można osiągnąć równie dobry wynik przy 75% zalecanej dawki, jeśli jest stosowany optymalnie, jak przy 100% dawce przy mniej niż optymalnej technice?
Można by się przyjrzeć znacznie więcej i jestem pewien, że można tam podjąć kroki.
Gerard 26 Augustus 2020
spójrz na swoje koszty
to nie jest GBM ani zbyt drogie maszyny, ani sadzeniaki, ani nic innego, to zbieg wszystkiego
Opryskiwanie 1 razy za krótkie przeciwko chorobie ziemniaka, a następnie zebranie 1% chorych bulw nie jest wygodne
można spryskać curzate lub można spryskać ranmanna gdzie też trzeba dodać naritę to jest ponad 1 razy droższe
więc czy karate decis czy sumicidin są super, robią to samo, ale są różne ceny
Północna 26 Augustus 2020
Zgadzam się z analizą, też nie mogę się z nią spierać. Jednak każdy będzie miał/zachował swoje własne nastawienie. W tej chwili o wiele bardziej interesuje mnie to, co robię, aby utrzymać koszty na niskim poziomie. Chciałbym zobaczyć analizę redakcji tego, co teraz zrobi cena dzierżawy ziemi za ziemniaki, która stała się częścią prawie każdej firmy. Posłuchaj wokół mnie, że wielu naprawdę opuszcza pomniejsze działki na przyszły rok. W sensie absolutnym coś takiego jest prawdopodobnie rozczarowujące, ale w ujęciu względnym można pomyśleć o około 20% niższym. Oczywiście można argumentować, że determinuje to rynek, ale często coś takiego może rozwijać się korzystnie, jeśli był jakiś procent zmian. Pomyśl, że wielu przedsiębiorców jest gotowych na takie rzeczy. dzięki
hans 27 Augustus 2020
Na północ, chodzi o to, że określasz swój koszt. Możesz dążyć do drogiej, wysokiej produkcji lub najbardziej opłacalnej produkcji.

Ilość hektarów, które będziesz uprawiać, jest pochodną twojej rentowności na hektar, przy czym częstsze dokręcanie często ma negatywny wpływ na twoją rentowność ze względu na bardziej płatną siłę roboczą i drogie koszty stałe.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Co z prądem
oferty uprawne?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się