Po prawie 60 latach kurtyna w końcu opadła na środek grzybobójczy Mancozeb. Minister rolnictwa Carola Schouten wypowiadała się ostatnio negatywnie na temat tymczasowej rozbudowy kluczowego środka zwalczającego grzyby. Podczas konsultacji Scopaff w Brukseli zdecydowano, że lek trwale zniknie z rynku europejskiego.
Ponieważ Mancozeb powiązano z chorobą Parkinsona, stanowisko to szybko stało się nie do utrzymania. Pomimo wielokrotnego opóźniania procedury przyjmowania, nastroje te nie zmieniły się na pozytywne. Podczas konsultacji cyfrowych Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz (Scopaff) zdecydowano o zakazie stosowania substancji czynnej. Kilka państw członkowskich Europy złożyło wniosek o odnowienie licencji ze względu na ważną funkcję, jaką pełni lek. Dotyczyło to głównie krajów Europy Południowej, które stosowały substancję czynną w uprawie winogron i owoców.
Głos negatywny
W rolnictwie uprawnym Mancozeb jest od wielu lat stosowany m.in. w uprawie ziemniaków i cebuli w celu zwalczania grzybów: pleśni, phytophthora i alternaria. Stosowany jest także w pszenicy i burakach. Dlatego wielu hodowców uważa je za niezbędne narzędzie w arsenale. Jednym z najważniejszych składników jest mangan (20%), co sprawia, że produkty na bazie Mancozebu spełniają również funkcję nawozu dolistnego. W sumie substancja ma aż 900 zastosowań na terenie Unii Europejskiej.
21 października Schouten ponownie poinformowała Izbę Reprezentantów o swoim stanowisku, aby nie wyrazić zgody na ponowną rejestrację substancji czynnej. Zalecenie to zostało również wydane przez Ctgb. To nie jest niespodzianka. Minister podejmował już tę decyzję już wcześniej. Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają teraz 6 miesięcy na wstrzymanie sprzedaży i dostaw, po czym obowiązuje 6-miesięczny okres wykorzystania. Oznacza to, że Mancozeb będzie można po raz ostatni opryskać w sezonie 2021. Ostateczne daty nie są jeszcze znane.
Co to oznacza dla rolników zajmujących się uprawą roli? Na początek wzrost kosztów. Mankozeb był stosunkowo tanią substancją czynną stosowaną w wielu produktach. Na przykład Acrobat, Dithane, Fubol Gold i Valbon. Produkty dostępne są w formie granulatu oraz w wersji płynnej. Aby uzyskać alternatywną kontrolę, hodowcy muszą teraz powrócić do aktywnego składnika difenokonazolu. Nie ma alternatyw.
Opór czai się
Istotną rolę odgrywa również fakt, że Mancozeb jest środkiem grzybobójczym działającym na wiele obszarów, który nie jest podatny na oporność. Alternatywy nie uwzględniają tego aspektu, co oznacza, że szybko może pojawić się opór. Dlatego większość środków zwalczających pleśń zawiera dodatek Mancozebu, na przykład wysoce skutecznego Zorvec NZeb. Istnieje więcej alternatyw zwalczania Phytophthora, ale jak wspomniano, brakuje monitorowania oporności. W perspektywie krótkoterminowej producenci produktów nie mają alternatywy, co może sprawić, że kontrola pleśni stanie się poważnym wyzwaniem. Hodowcy posiadający certyfikat PlaneProof nie mogli już stosować Mancozebu.
W odpowiedzi na decyzję Scopaff posiadacz licencji UPL, który kieruje grupą zadaniową Mancozeb, twierdzi, że w pliku autoryzacyjnym znajduje się wiele błędów, które uniemożliwiły ponowną rejestrację. Grupa zadaniowa informuje, że rozważa rozwiązania alternatywne, aby hodowcy mogli nadal stosować produkt.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/artikelen/10889806/doek-valt-definif-voor-mancozeb]Doek w końcu zakochuje się w Mancozebie[/url]