Na rynku marchwi sytuacja jest spokojniejsza. Według traderów nastroje na rynku wydają się nieco bardziej stabilne, co znajduje również odzwierciedlenie w notowaniu Peen na liście DCA. Natomiast eksport, zarówno w obrębie Europy, jak i za granicę, nadal nastręcza trudności.
Podobnie jak zeszły tydzień Zgodnie z oczekiwaniami, w tym tygodniu na rynku marchwi zrobiło się spokojniej. Niewiele się sprzedaje. Belgowie nadal kupują niewielkie ilości w Holandii, ponieważ zbiory nie są możliwe w Belgii ze względu na wilgotne warunki. I tu się kończy. Ogólnie rzecz biorąc, w Europie handel jest niewielki. Eksport za granicę również jest utrudniony. Kontynenty takie jak Afryka kupują mniej niż w latach ubiegłych, co jest solą w oku Holandii.
Jednak wielu traderów uważa, że rynek jest nieco mocniejszy niż w poprzednich tygodniach. Ponieważ plony są wyraźnie niższe, czasami tylko 100 skrzynek z hektara zamiast zwyczajowych 115–135 skrzynek, na rynku stopniowo pojawiają się także chłodnie. Ogólnie rzecz biorąc, na rynku panuje obecnie spokój i nie ma dużego zamieszania.
Co daje DCA notująca Peen?
Fakt, że rynek marchwi wydaje się nieco bardziej stabilny, znajduje również odzwierciedlenie w notowaniach DCA dla marchwi. Średnia cena marchwi odmiany B utrzymuje się na stabilnym poziomie 12 euro za 100 kilogramów, przy przedziale cenowym od 10 do 14 euro. Cena marchwi odmiany C wzrośnie w tym tygodniu o 1,50 euro do średnio 12 euro za 100 kilogramów. Podobnie jest w przypadku przedziału cenowego od 10 do 14 euro za 100 kilogramów. Marchewki do przechowywania będą w tym tygodniu sprzedawane za 11–12 euro.
Nadal nie jest jasne, jaki wpływ na handel będzie miała zmienna pogoda. Oznacza to, że producenci nie mają stałego dostępu do pól, co powoduje opóźnienia w zbiorach, a tym samym w zapasach. Osoby z otoczenia turystów donoszą również, że zazwyczaj nie jest to pora roku, w której można spodziewać się największych tłumów. Krótko mówiąc: na rynku jest spokojnie, ale nie nieproporcjonalnie.