Francuski rząd uważa, że rośliny wyhodowane przy użyciu tak zwanych "technik edycji genów" różnią się od upraw modyfikowanych genetycznie. Julien Denormandie, francuski minister rolnictwa, mówi, że surowy zakaz upraw genetycznie modyfikowanych (GMO) powinien zostać przedłużony.
„Nowe techniki hodowli to nie GMO” – mówi Denormandie. „Dzięki tym nowym technikom możemy znacznie szybciej rozwinąć odmianę, która również powstałaby w wyniku tradycyjnej hodowli, i to dobrze”. Dlatego opowiada się za tym, aby nowe techniki hodowli nie podlegały już przepisom dotyczącym GMO.
Zakazany w UE
Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził w 2018 r., że wszelkie techniki hodowlane wykorzystujące sztuczne zmiany w DNA są zabronione. Oznacza to, że „edycja genów” (np. w przypadku CRISPR-Cas) nie jest dozwolona w Europie. Dzięki edycji genów tradycyjna hodowla może zostać przyspieszona, głównie dzięki ukierunkowanym modyfikacjom w DNA. Jednak w przeciwieństwie do GMO nie stosuje się tak zwanego „obcego DNA”. Komisja Europejska wszczęła dochodzenie w tej sprawie pod koniec 2019 roku, a wyniki spodziewane są w kwietniu tego roku.
Na początku tego miesiąca brytyjski minister rolnictwa rozpoczął również rundę konsultacji na temat możliwości „technik edycji genów”. Z powodu Brexitu Anglia nie jest już związana europejskimi przepisami.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/ artikel/10890700/frankrijk-wil-europese-gmo-reglement-versoepelen]Francja chce złagodzić europejskie przepisy dotyczące GMO[/url]