Płukanych jest nieco więcej marchwi niż w zeszłym tygodniu, ale rynek marchwiowy pozostaje bardzo spokojny w porównaniu do poprzednich lat. Większość handlowców uważa, że podaż marchwi w Europie jest duża, a popyt ograniczony.
Według różnych handlowców, ważnym powodem braku dużego popytu na marchewki jest zamknięcie branży gastronomicznej. Obecnie w tym sektorze nie ma odpadów, co znajduje odzwierciedlenie w popycie na marchewki. Jesienią ubiegłego roku w Holandii zebrano średnio mniej marchwi. Ponieważ jednak nie ma popytu eksportowego i istnieje wystarczająca podaż z innych regionów, na rynku wciąż wisi (zbyt) dużo marchwi.
Rozpoczęły się zbiory marchwi w Hiszpanii
W Hiszpanii rozpoczęły się już zbiory marchwi wczesnej. Dotyczy to stosunkowo niewielkich wolumenów, które mają niewielki lub żaden wpływ na holenderski eksport. Ale to nie pomaga w poprawie nastrojów na rynku. Według informatorów, obszar w Hiszpanii i Portugalii jest w tym roku większy niż w roku ubiegłym. Innym ważnym obszarem uprawy wczesnej marchwi jest południowa Francja. Doniesienia wskazują, że w tym sezonie w regionie Bordeaux zasiano znacznie mniej marchwi.
Cena marchwi B nieznacznie spadła w tym tygodniu na giełdzie DCA. Obecnie średnio płaci się 25,50 euro za 100 kilogramów. Dolna granica cenowa pozostaje taka sama i wynosi 24 euro za 100 kilogramów. Cena maksymalna spadła o 1 euro do 27 euro za 100 kilogramów. Traderzy informują, że handlują głównie wokół dolnego końca notowania. Dzieje się tak, ponieważ większość plantatorów, którzy obecnie oferują marchewki, obawia się, że nie będą w stanie przechowywać ich znacznie dłużej bez utraty jakości. Cena marchwi odmiany C pozostaje taka sama jak w ubiegłym tygodniu i wynosi 22,50 euro za 100 kilogramów.