Rynek marchwi pozostanie również w tym tygodniu w dużej mierze stabilny. Z pewnością nie jest tak, że nic się nie wydarzyło, ale na razie nie ma dużego zapotrzebowania. Nieco większy jest jednak popyt ze strony sektora detalicznego. Problemem pozostaje jakość marchwi.
W tym tygodniu popyt na marchewki w supermarketach i sklepach detalicznych jest nieco większy. Ponieważ zbliża się Wielkanoc, chcą mieć wystarczająco dużo marchewek na półkach. Stwarza to nieco więcej pracy dla różnych firm. W pozostałych latach nie ma większych tłumów, które są powszechne w tym czasie. Częściowo wynika to z przedłużenia blokady w dużej części Europy. Rynek mniej więcej oczekiwał, że tarasy zostaną ponownie otwarte. Branża gastronomiczna pozostaje ważnym rynkiem zbytu, także ze względu na powstające tam odpady.
Marchew średniej jakości
Cena marchwi spada, co sprawia, że handlowcy i hodowcy są ostrożni przy kupowaniu większej ilości marchwi. Wydaje się, że zakładają, że cena spadnie jeszcze bardziej. Ponadto na obecnym rynku trudno jest uzyskać marżę na płuczki. Kupujący nie płacą faktycznie potrzebnych cen, a hodowcy nie są zbyt chętni do kupowania dobrej marchwi. W tej chwili przetwarzana jest również spora ilość marchwi średniej jakości. Przychodzą tony brutto, ale netto pozostaje bardzo niewiele.
Konto bieżące uzupełnione
Niektórzy handlowcy zauważają, że rolnicy są bardziej zainteresowani sprzedażą. Częściowo dotyczy to stron, które mają wątpliwości, czy jakość ulegnie pogorszeniu. Wydaje się jednak, że pewną rolę odgrywa także płynność gospodarstw rolnych. Napływają rachunki za sadzeniaki, nawozy i środki ochrony roślin. Sprzedając marchewkę po rozsądnych cenach, konto zostanie uzupełnione.
Cena marchwi jest pod presją. Górna wartość notowań marchwi B została w tym tygodniu cofnięta o 1 euro i wynosi 26 euro za 100 kilogramów. Dolna część cytatu pozostaje taka sama. W związku z tym średnia cena DCA spada o 0,50 EUR do 25 EUR za 100 kg. C-marchew pozostaje w tym tygodniu bez zmian i wynosi 22 euro za 100 kilogramów.