„Uprawa cykorii składa się z wielu różnych aspektów, nigdy się nie nudzi” – mówi Gerwin de Vries z Espel (Francja) Wraz ze szwagrem Hugo Jongejan prowadzi szkółkę cykorii LOF – wszechstronną firmę, która , jego własnymi słowami, „czy wszystko między ziarnem a cykorią na talerzu” jest w jego rękach.
Firma Bayer Crop Science rozmawiała z De Vries na temat dokonywania wyborów i przedsiębiorczości. „Częściej spoglądaj poza dwie bariery swojej firmy i staraj się wyróżnić na rynku. W ten sposób tworzysz przyszłość dla swojej firmy” – przekonuje młodych kolegów.
Kiedy wiedziałeś, że chcesz dołączyć do firmy?
"Właściwie bardzo wcześnie. Jako dziecko zawsze chciałem wyjść na zewnątrz. Na wieś, do stodoły. To dzięki moim rodzicom chodziłem do szkoły na długi czas, inaczej wszedłbym do firmy wcześnie." Powinowactwo z uprawą cykorii było od zawsze. Zajął się tym mój ojciec. Zbudował firmę. Od małego gospodarstwa rolnego o powierzchni 12 hektarów do wszechstronnej, międzynarodowej firmy zajmującej się produkcją cykorii. Budujemy na tym jako trzecie pokolenie Ta świadomość jest bardzo silna”.
Jakie były największe zmiany od czasu dołączenia do firmy?
„Największa zmiana nastąpiła jakiś czas temu, w 2010 roku. Byłem w firmie dopiero kilka lat. Trzeba było wymienić stare przedszkole. Chciałem, żeby było dużo większe i nowocześniejsze. nie był już zaangażowany. „Teraz musisz robić, co chcesz", powiedział. To był rodzaj punktu zwrotnego. Wtedy zrobiło się naprawdę poważnie, tym bardziej, że chodziło również o kwotę z sześcioma zerami ... To było jak skok wiary”.
„To uczucie pojawiło się również, gdy wkrótce potem zdecydowaliśmy się całkowicie wziąć sprzedaż w swoje ręce. Nie możesz już polegać na bezpiecznej sprzedaży aukcji lub stowarzyszenia plantatorów. Musisz to zrobić sam. I to głównie w na początku dużo dzwonili i odwiedzali wielu potencjalnych klientów. To było ekscytujące, ale też dało nam dużo energii. Wtedy też rozpoczęliśmy pracę pod nową nazwą LOF. W ten sposób staramy się wyróżnić na rynku. warunki jakości i obsługi. Zgodziliśmy się również, że nie będziemy sprzedawać niczego poniżej 50 centów za kilogram. Nasz produkt ma po prostu zbyt dużą wartość. Zostało to wyjątkowo dobrze przyjęte na rynku. W ciągu 10 lat musieliśmy wpłacić tylko niewielką partia za szopą raz. ''
Wygląda na to, że prawie wszystko poszło dobrze. Czy były też niepowodzenia?
"Tak, na pewno były. Na przykład przez kilka lat eksperymentowaliśmy z grządkami uprawowymi o szerokości jednego metra do uprawy w zagrodach. To powinno dawać coraz bardziej jednolite zagrody, a przynajmniej tak myśleliśmy. Utrzymywaliśmy to przez 3 lata - I też dużo w to zainwestowaliśmy. Ale okazało się to nieskuteczne. Zawróciliśmy wszystko, co kosztowało nas kilka groszy..."
Dokąd chcesz iść z firmą w nadchodzących latach?
„Uważam, że to trudne pytanie… Wiele rzeczy w mniejszym lub większym stopniu przyszło nam naturalnie. I wybraliśmy je. To dobrze znana historia dostrzegania i wykorzystywania szans. W nadchodzących latach chcemy dalsza optymalizacja procesów i być może znowu pojawi się coś, co skłoni nas do myślenia: po prostu musimy to zrobić! Na przykład kilka lat temu opracowaliśmy nasz własny zestaw do uprawy. Tylko ładne pudełko z 9 korzeniami cykorii. nie jest wielkim hitem, ale wzbudza pozytywną uwagę dla naszej firmy i naszego produktu.”
Co uważasz za największe wąskie gardło na przyszłość?
„Czynnik pracy staje się coraz większym wąskim gardłem w naszej branży. Dotyczy to zarówno odchwaszczania przy uprawie w kojcach, jak i sortowania i pakowania cykorii. Coraz trudniej znaleźć osoby, które chcą wykonywać tę pracę. rośnie. Dlatego nieustannie szukamy sposobów na automatyzację procesów, takich jak sortowanie cykorii według wagi”.
„Dostępność ziemi również staje się coraz bardziej ciasna. Każdego roku kontraktujemy około 650 hektarów korzeni cykorii, prawie wszystkie w Flevopolders. Gleba tutaj jest wspaniała i dotyczy to również hodowców. -klasowy materiał wyjściowy, zarówno na eksport, jak i do własnych szkółek.Dodatkowo posiadamy uprawę blisko domu, dzięki czemu możemy mieć na to oko i w razie potrzeby wprowadzić poprawki.Jesteśmy więc bardzo zadowoleni z pobytu na Polderze , ale staje się to coraz trudniejsze wraz z rosnącymi czynszami.Producenci cebul i sadzeniaków oferują dużo pieniędzy za dobre działki, z czym coraz bardziej nie jesteśmy w stanie konkurować.”
Jak widzisz przyszłość?
„Nasza firma jest w tej chwili w dobrej kondycji, więc możemy dać sobie radę. Mimo to spodziewam się kolejnych przeszkód w nadchodzących latach – a także więcej irytacji, zwłaszcza ze strony Hagi i Brukseli. Kiedy czytam przyszłe wizje tych wszystkich decydentów politycznych, wtedy mam wrażenie, że woleliby nie mieć już rolników w Holandii, więc trzymam się pomysłu, że ludzie i tak nadal będą jeść, w tym cykorię”.
Jak myślisz, co jest najlepszą częścią Twojej pracy?
„To jest wielka różnorodność. Cykoria to dwuletnia uprawa, w której wszystko może pójść źle i źle. To sprawia, że jest to trudne i nigdy się nie nudzi. Uprawa w zagrodach, szkółka cykorii, sortowanie i pakowanie, handel i eksportuj; wszystko jest równie piękne”.
Na koniec: jaką radę chciałbyś udzielić początkującym kolegom?
„Moja najważniejsza wskazówka to: spróbuj wyróżnić się swoim produktem. Zbuduj wokół niego przekonującą historię i zawsze stawiaj na jakość. Najlepsze produkty zapewniają zadowolonych klientów. A to działa o wiele lepiej; dla wszystkich w firmie. I dalej : spójrz "Czasami widzisz, jak to powinno być zrobione, a czasami jak nie. Możesz się czegoś nauczyć od obu."