Na rynku marchwi nadal panuje trudna sytuacja. Podaż marchwi jest duża, ale sprzedaż jest niewystarczająca. Trzeba też sporo oczyścić, zanim trochę powietrza powróci na rynek.
Wciąż dostępne są małe partie marchwi, które po prostu nie mieszczą się w lodówce i trzeba je natychmiast wyrzucić. Poza tym są też całe działki gdzie marchewka jest w ziemi i na które nie ma kupca. W rezultacie (zbyt) dużo marchwi wisi nad rynkiem, co faktycznie ma miejsce zaraz po rozpoczęciu sezonu.
Za dobra marchewka?
Jakość marchwi również działa na niekorzyść. Bardzo niewiele jest wypłukanych, zwłaszcza w porównaniu z ostatnimi latami. Z kilogramów brutto pozostało wiele kilogramów netto. A jakość marchwi, która wciąż tkwi na polu, pozostaje dobra w obecnych warunkach pogodowych, być może nawet lepsza niż w lodówce. „Trudno powiedzieć, ale najlepszym rozwiązaniem byłby okres silnych mrozów w ciągu czterech do sześciu tygodni” – powiedział jeden z handlarzy.
Żadnych większych zmian
W przypadku marchwi DCA z ceną B średnia cena pozostała niezmieniona i wynosi 6 EUR za 100 kilogramów. Asortyment stał się nieco szerszy: 4 euro za 100 kilogramów dobrej marchwi, które jednak natychmiast zniknęły, i aż do 8 euro za 100 kilogramów bardzo dobrej marchwi przeznaczonej do przechowywania. Cena DCA dla marchewki C spadła o 0,50 euro za 100 kilogramów do 5,50 euro za 100 kilogramów.