Ceny nawozów są historycznie wysokie. Nie pozostało to niezauważone przez posłów do Parlamentu Europejskiego. Podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi kilku parlamentarzystów ostrzegało przed problemami, jakie stwarza to dla rolników i na dalszych szczeblach łańcucha iw związku z tym wezwało Komisję do podjęcia środków w celu zagwarantowania bezpieczeństwa żywnościowego w tych niespokojnych czasach.
Zdaniem kilku parlamentarzystów wysokie ceny nawozów mogą jedynie w ograniczonym stopniu zostać przeniesione na rolników sprzedających swoje produkty. Dla wielu najbardziej oczywistym środkiem jest zniesienie środków antydumpingowych. Należy zatem poważnie rozważyć jednorazowe wsparcie dla rolników w celu zrekompensowania wysokich cen. Ponadto do komisji zaapelowano szeroko, aby zgodnie z prawem zrównać koncentraty mineralne z odchodów zwierzęcych z nawozami sztucznymi. Pod względem jakości i stabilności różne koncentraty nie są gorsze od nawozów sztucznych, ale należy je stosować jako obornik zwierzęcy.
Sednem problemu jest droga energia
Parlament jest bardziej podzielony w kwestii rozwiązania przyczyny wysokich cen nawozów. Wielu parlamentarzystów ostrzega, aby nie wycofywać istniejących źródeł energii, dopóki nie będą wystarczające i niezawodne alternatywy. Inni podkreślają, że należy pośpieszyć się z ekologizacją gospodarki, aby UE nie była już uzależniona od energii kopalnej z innych krajów.
„To jasne, że istnieje duży problem, ale musimy spojrzeć na niego z odpowiedniej perspektywy” – powiedział na spotkaniu Michael Scannell zastępca dyrektora generalnego Komisji ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi. „Uważnie monitorujemy rynki i zebrane do tej pory dane nie wskazują, aby istniały jakiekolwiek powody do paniki”. Komisja rozważa zniesienie środków antydumpingowych. „Ale” – ostrzega Scannell – „to nie jest panaceum. Dotyczy 42 euro za tonę produktu końcowego i 6% podatku od surowców, więc nawet jeśli ten środek zostanie usunięty, będzie to miało jedynie niewielki wpływ na cenę nawozów wynoszącą: powiedzmy 900 euro za tonę. Nie rozwiązujemy problemu tego sektora”.