Według doniesień światowy rynek chipsów ziemniaczanych wzrośnie w nadchodzących latach o 36%. Okaże się, czy holenderscy hodowcy chipsów ziemniaczanych mogą z tego skorzystać. Wzrost następuje głównie na rynkach odległych, a chipy nie są idealnym produktem eksportowym.
Analitycy z Research and Markets szacują, że do 2028 roku rynek chipsów ziemniaczanych będzie wart 43,8 miliarda dolarów. W ubiegłym roku kwota ta wyniosła 32,2 miliarda dolarów. Oczekuje się, że do tego roku rynek chipów będzie rósł o prawie 4% rocznie. Dzieje się tak głównie dlatego, że zachodnie wzorce odżywiania w coraz większym stopniu przenikają do niezachodnich części świata.
Rozwój infrastruktury napędza zużycie chipów
Inne czynniki wpływające na rozwój rynku chipsów to rosnąca gospodarka, rosnąca klasa średnia i urbanizacja. Rozwój obiektów rozrywkowych (takich jak kina) i rozwój infrastruktury w krajach rozwijających się również pozytywnie wpływają na rynek. Chipsy to doskonały produkt spożywany w miejscach tranzytowych, takich jak stacje metra i lotniska. To szybka przekąska, którą łatwo zabrać ze sobą.
Chipsy ziemniaczane mają duży udział w światowym rynku słonych przekąsek. Poziomy zużycia różnią się znacznie w zależności od regionu. Ma to również związek z preferencjami smakowymi. Na przykład Holendrzy uwielbiają paprykę i bolończyk, Brytyjczycy wolą sól i ocet oraz ser i cebulę, a zupełnie inne smaki są popularne w innych częściach świata.
Największy rynek wzrostu w regionie Azji i Pacyfiku
Faktem jest, że na całym świecie rosną inwestycje w branży chipów, co dodatkowo napędza rozwój rynku. Oczekuje się, że w nadchodzących latach znacznie więcej chipsów będzie spożywanych zwłaszcza w Azji Południowo-Wschodniej i Oceanii. W krajach takich jak Chiny i Indie rosną dochody, przybywa młodszej populacji (najwięksi konsumenci chipów), a zachodni styl życia zyskuje na popularności.
W tym świetle można stwierdzić, że plantatorzy chipsów ziemniaczanych w Niderlandach odniosą jedynie ograniczone korzyści z rosnącego rynku chipsów. W przeciwieństwie do frytek, chipsy nie są łatwe w transporcie na duże odległości. Ciężarówka może przewieźć około 22 ton zrębków, ale „tylko” 4 tony zrębków, co oznacza, że koszt eksportu szybko rośnie. Dlatego producenci decydują się na produkcję w jak największym stopniu lokalnie i sprzedają swój produkt w promieniu maksymalnie 500 kilometrów wokół fabryki.
Jedz więcej chipsów z powodu pandemii korony
Co więcej, wzrost rynku, który jest przewidywany na lata 2020-2028, w zeszłym roku rozpoczął się mocno z powodu wybuchu pandemii koronowej. Chociaż rynek chipów znacznie ucierpiał z powodu blokad w dużych częściach świata, branża chipów na tym skorzystała konsumentów spędza znacznie więcej czasu w domu. I to właśnie tam powszechnie spożywa się chipsy. Jednakże branża miała trudności z zaspokojeniem rosnącego popytu ze względu na problemy w łańcuchu dostaw.