Duże tłumy w dniach przedświątecznych, na rynku marchwi nie ma dużego ruchu. Niektórzy płuczący zgłaszają, że pod koniec ubiegłego tygodnia i w pierwszych dniach tego tygodnia mieli dodatkową pracę. W każdym razie jest to dobry moment na poprawę nastroju w perspektywie krótkoterminowej.
O tej porze roku popyt na marchew nieznacznie wzrasta. Handlowcy z Europy Wschodniej chcą za wszelką cenę uniknąć konieczności sprzedawania „nie” w okresie świątecznym i dlatego powinni utrzymywać większe zapasy. Holenderskie marchewki są atrakcyjną opcją dla tego dodatkowego zaopatrzenia. Przeważa myśl, że przy obecnych cenach inwestorzy z Europy Wschodniej nie mogą sobie pozwolić na stratę. Czas pokaże, czy ten dodatkowy popyt utrzyma się w nowym roku, choć umiarkowane ceny wyraźnie działają na naszą korzyść.
Pożądany mróz
Prognozy pogody przewidywały zimną pogodę w dużej części Europy. Częściowo się to spełniło. Jednak mróz nie był taki, że marchewki pozostające jeszcze na ziemi zostały zmarznięte. Kilku handlarzy twierdzi, że dostawy marchwi z pola w dalszym ciągu utrudniają handel. Zazwyczaj od kilku tygodni płuczki działają na marchewce z lodówki. Już wystarczające zapasy nie kurczą się wystarczająco i nadal wiszą nad rynkiem.
Notowania DCA dla marchewki B pozostają niezmienione i wynoszą 5 € za 100 kilogramów w porównaniu z zeszłym tygodniem. Dolna część kwoty wynosi 4 EUR, a górna 6 EUR za 100 kilogramów. Orientacyjna cena DCA za marchewkę C wynosi 4,50 euro za 100 kilogramów, przy przedziale cenowym od 4 do 5 euro za 100 kilogramów.