Na rynku marchwi nie dzieje się najlepiej. Rynek charakteryzuje się szeroką ofertą. Zarówno hodowcy, hodowcy, jak i agenci prowizji szukają możliwości sprzedaży. Liczba pokręteł, które można obrócić w celu przekręcenia uchwytu, jest ograniczona.
Duża podaż dobrej marchwi w Europie utrudnia handel w tym sezonie i to się jeszcze nie zmienia. Długie dostawy marchwi z pola nie pomagają. Nawet teraz na południowym zachodzie nadal zbiera się rozsądne marchewki. W międzyczasie przetwórcy mają trudności z przejściem na marchew z przechowywania. Hodowcy nie chcą schodzić poniżej kosztów własnych na początku sezonu przechowywania.
Jednocześnie myjnie mają trudności z pokryciem kosztów przy pożądanych cenach marchwi. Skutek jest taki, że rynek marchwi jest mniej więcej zamknięty. Według różnych wtajemniczonych ceny płukanej marchwi muszą wzrosnąć, aby rynek ponownie zaczął działać.
Ceny idą we wszystkich kierunkach
W tym tygodniu ponownie trudno będzie zapewnić realistyczną reprezentację rynku. Z grubsza ceny wahają się od 4 do 12 euro za 100 kilogramów. Ta przepustowość wynika z pomieszania „na lądzie” i „przechowywania”. Ponieważ jakość marchwi z pola jest bardzo zróżnicowana, zdecydowano się oprzeć notowania marchwi DCA w tym tygodniu na ograniczonym handlu marchewką z magazynów.
Cena marchewki B w tym tygodniu wynosi 10 euro za 100 kilogramów, a przedział cenowy wynosi od 8 do 12 euro za 100 kilogramów. Średnia cena marchewki C wynosi 9 euro za 100 kilogramów. Ceny dobrych marchwi z pola, jeśli są dostępne, wahają się od 4 do 8 euro za 100 kilogramów. Notowanie DCA stanowi zatem znaczący krok w porównaniu z zeszłym tygodniem. Różnica ta nie wynika ze zmian na rynku, ale z decyzji o pozostawieniu marchewki z magazynu jako lidera.