Zdjęcie agro

Aktualności nawóz

Cena nawozów rośnie o 200 euro i jeszcze się nie kończy

9 marca 2022 r - Niels van der Boom - 11 komentarze

Rynek nawozów osiągnął już niezwykle wysoki poziom cen, ale według znawców Wielkiej Brytanii sytuacja może się znacznie pogorszyć. Blokada eksportu nawozów z Rosji i Białorusi, ładunków statków odmawianych w Europie i oczywiście cen gazu. To wszystko są czynniki wpływające na cenę. Znaczący wzrost możliwy jest także w Holandii.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

O rozwoju sytuacji na rynku nawozów piszą brytyjskie gazety Telegraph i The Guardian. W Wielkiej Brytanii ceny eksplodują, a dostawcy ogłosili wstrzymanie handlu. Dotyczy to azotanu amonu, który nie jest stosowany w Holandii, ale jest wykorzystywany w ogromnych ilościach w innych częściach świata. Pod koniec ubiegłego tygodnia cena w Yara wynosiła ponad 800 euro za tonę (670 funtów). Konkurent CF Industries wycofał teraz cenę swojego nawozu AN, a następnie Yara.

1500 euro za tonę
Oczekuje się, że dostawcy przedstawią nowe ceny pod koniec tego tygodnia. Rolnicy muszą przygotować się na bezprecedensowy wzrost cen. W Wielkiej Brytanii cena azotanu amonu wzrosła już rok do roku z 318 do 780 euro za tonę. Znawcy mówią gazetom Telegraf en Opiekun że zostanie ogłoszony poziom cen na poziomie 1.200 euro, a w najbliższej przyszłości uważa się, że możliwy jest nawet poziom 1.500 euro.

Źródła u obu dostawców podają, że być może konieczne będzie tymczasowe zamknięcie brytyjskich fabryk, ponieważ przy takim poziomie cen po prostu nie ma już nabywców. Nawet przy starym poziomie cen rolnikom trudno było sfinansować jego wykorzystanie. Fabryki boją się, że wkrótce będą miały na stanie bardzo drogie nawozy, na które nie ma chętnych. Z drugiej strony brak dostaw może mieć poważny wpływ na ich udział w rynku.

Ból w uprawach jarych
Według anonimowych źródeł ból dotyka głównie roślin jarych, takich jak ziemniaki i kukurydza. Zboża ozime i rzepak zostały już zaopatrzone w część nawozu, a zapasy są zwykle dostępne w gospodarstwie. Pytanie brzmi teraz, w jakim stopniu wysokie koszty można przełożyć na cenę produktu, a tym samym ostatecznie na cenę żywności dla konsumenta.

Kolejnym problemem, z którym borykają się dostawcy, jest brak dostaw. Na przykład nawozy nie opuszczają już Rosji, która kontroluje 13% światowego handlu, a potas z Białorusi. Rosyjskie statki, które w momencie blokady były już w drodze, nie są już mile widziane w brytyjskich portach. Co najmniej dwa statki z nawozami w drodze do Wielkiej Brytanii skierowały się do Francji. Rosyjski LNG został również zakazany w brytyjskich portach.

Wielcy armatorzy, tacy jak Hapag Loyd i Maersk, nie pływają już do rosyjskich portów z transportami kontenerowymi. Oznacza to, że towar nie wyjeżdża do Europy, Ameryki Północnej i Południowej. Rosja zaspokaja ponad jedną czwartą europejskiego zapotrzebowania na mocznik i fosforany. Ponadto jedna piąta zapotrzebowania na potas.

Ból Brazylii
Brazylia jest największa klient rosyjskiego nawozu. Prawie połowa całego potażu pochodzi z kraju, 20% mocznika i 13% całości fosforanów. Kraj faktycznie omawiał dostawy nawozów, ale musiał zawiesić te dyskusje. Kraj musi teraz zwracać się do innych krajów o dostawy nawozów NPK. Najbardziej dotknięte są między innymi uprawy soi, kukurydzy i ziaren kawy.

Zmniejsz produkcję
Według brytyjskiego stowarzyszenia branżowego NFU rolnicy w kraju przewidują tę sytuację, zasiewając więcej hektarów, aby zrekompensować niższy średni plon. Poszukiwane są również alternatywy, takie jak poferment z biogazowni. Kraj sam produkuje 40% swojego zapotrzebowania na nawozy, a resztę importuje. W związku z rosnącymi cenami gazu istnieje obawa, że ​​produkcja może ponownie zostać ograniczona, tak jak miało to miejsce w zeszłym roku. Zagraża to również produkcji CO2. Dostawy tego surowca są obecnie chronione specjalną umową. Trwa to do maja.

Nie jest jasne, co obecny rozwój sytuacji na rynku nawozów oznacza dla Holandii. Nasz kraj nie importuje nawozów z Rosji. W każdym razie nie na własny użytek. Nie stosuje się tu azotanu amonu. Ten silnie zmienny ceny gazu mieć nieodwracalny wpływ na ceny nawozów – także tutaj. Kai Kikkers, dyrektor generalny dystrybutora nawozów Triferto, nazywa podwojenie cen czymś niespotykanym. Jednocześnie wspomina, że ​​w dzisiejszych czasach niemożliwe staje się także możliwe. „Wszystko zależy od dostaw gazu i jego cen w dłuższej perspektywie. W naszym kraju przebieg wiosny również odgrywa rolę. Czy doczekamy się czterech tygodni suchej pogody? Wtedy fizyczne zapotrzebowanie zmniejszy się”.

Cena KAS wyższa o 33%
Kikkers zauważa, że ​​cały rozwój rynku za ostatnie sześć miesięcy jest obecnie ekstrapolowany od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego. „To powoduje niepewność na rynku. Faktem jest, że na przykład cena KAS wzrosła od czasu nalotu o około 200 euro za tonę do poziomu około 800 euro za tonę. Wzrost o 33% w ciągu dwunastu dni jest niewiarygodny Zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że byliśmy już na wysokim poziomie.”

Sytuacja w Triferto jest również codziennie oceniana pod kątem rozwoju wydarzeń. „Dla nas i innych sprzedawców ważne jest, jaki będzie stabilny poziom cen po przekroczeniu tego szczytu. Żadna firma nie przewidywała nadchodzących podwyżek i nie była w stanie ich przewidzieć. Myślę, że będzie to oznaczać, że cena dla odbiorców końcowych będzie przewidywać ceny gazu znacznie wcześniej. „Ważne jest, aby kalkulować na bieżąco. To, czy dostawca stopniowo podniesie cenę, zależy od stanu jego zapasów.”

Cena gazu decyduje
Prezes spodziewa się, że to szaleństwo uderzy na rynek nawozów w ciągu najbliższych czterech do sześciu tygodni. „Ostatecznie cena gazu wyznacza dolną granicę ceny nawozów” – uważa. „Jeśli ustaną dostawy rosyjskiego gazu, to dno zapewne przez dłuższy czas będzie się utrzymywało na niebotycznie wysokim poziomie. Oprócz gazu z amoniaku można produkować także nawozy. Ukraina posiada duży port tranzytowy amoniaku w Odessie , co czyni go europejskim centrum amoniaku. Eksport przez Morze Czarne praktycznie się zatrzymał. Amoniak pozostaje dostępny, ale cena jest również wysoka i zmienna.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się