Jak podaje kilka pralek, popyt na marchew nieznacznie rośnie. Zwłaszcza Polska znów jest na rynku. To pozytywna zmiana, ale nie przekładająca się od razu na zmianę na rynku.
Kupcy z Europy Wschodniej ponownie aktywniej poszukują holenderskiej marchwi. Po kilku spokojnych tygodniach na czele szarży znajduje się głównie Polska. Uderzające jest to, że kraje takie jak Węgry i Czechy – które wcześniej były ważnymi kierunkami podróży – robią mały krok w tył. W sumie jednak popyt na marchew jest większy. Według wtajemniczonych jest to pozytywna zmiana w okresie poprzedzającym Wielkanoc, która jest zwykle pracowitym okresem dla spłukujących.
Nie ma jeszcze osłony
To, że popyt rośnie, nie oznacza od razu zmiany na rynku. Nad rynkiem nadal wisi stosunkowo duża ilość akcji. Istnieje również nieco atrakcyjna oferta stron, których jakość spada. Plantatorzy mający dobre marchewki w lodówce mają wątpliwości: czy wykorzystujecie ten okres, gdy rośnie popyt, czy też jest ich więcej w dalszej części sezonu?
Notowania DCA dla marchewki B pozostają niezmienione w porównaniu z zeszłym tygodniem: 8 € za kilogram. Górna granica ceny marchwi B wynosi 10 euro, a dolna 6 euro za 100 kilogramów. Cena marchewki C jest również taka sama jak w zeszłym tygodniu i wynosi 7 euro za 100 kilogramów.