Najświeższą wiadomością na rynku zbóż jest prognoza areału i kwartalne dane o akcjach Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA). Analitycy nazywają te liczby niedźwiedziem dla soi i byczym dla kukurydzy. W przypadku pszenicy CBoT zareagowało inaczej niż można by się spodziewać na podstawie raportu.
Cena pszenicy na CBoT spadła o 2% do 1.006 dolarów za buszel (około 334 euro za tonę). Ceny kukurydzy wzrosły do 748,75 dolarów za buszel (około 266 euro za tonę). Oznacza to wzrost o 1,5%. Cena soi spadła o prawie 3% w porównaniu do dnia poprzedniego. Na Matifie pszenica i kukurydza zamknęły się wczoraj nieco wyżej i wyniosły odpowiednio 369,50 i 322,75 euro za tonę.
Zdaniem analityków zmiany cen kukurydzy i soi są zgodne z tym, czego można się spodziewać po danych USDA. Szacuje się, że w tym sezonie areał soi powiększy się o 4% w porównaniu z sezonem ubiegłym, a kukurydzy wysieje się o 4% mniej. Zapasy kukurydzy w USA do 1 marca szacuje się na 7,85 miliarda buszli (około 200 milionów ton). To o 2% więcej niż w tym samym dniu referencyjnym w zeszłym roku. Zasoby soi są o 24% większe i wynoszą 1,93 mln buszli (około 52 mln ton).
Pola pszenicy rosną
Sygnały płynące z raportu dla pszenicy są trudniejsze. Całkowita powierzchnia wzrosła o 1% w porównaniu z rokiem ubiegłym do 47,7 mln akrów (około 19 mln ha). Chociaż obszar ten jest powiększany, jest to piąty najmniejszy obszar uprawy pszenicy od 1919 r., kiedy zaczęto prowadzić rejestr. Zasoby pszenicy w dniu referencyjnym wynoszą 1,02 miliarda buszli (około 27 milionów ton). To o 22% mniej niż w roku ubiegłym i najmniejsze zapasy od dwunastu lat. Zapasy pszenicy pozostające u rolnika są same w sobie o 39% niższe. Na podstawie danych USDA kilku analityków uważa spadek cen pszenicy za niezwykły.
W sumie największe uprawy dla rolnictwa amerykańskiego uprawia się na 317,4 milionach akrów (około 128 milionów hektarów). To o 1,2 miliona akrów (około 0,49 miliona hektarów) więcej niż w zeszłym sezonie. Wzrost ogólnej powierzchni upraw jest zatem mniejszy niż zakładali analitycy przed publikacją raportu.