Tylko niewielka część Holandii i Niemiec miała w niedzielę znaczny deszcz. Oznacza to, że w północno-zachodniej Europie pozostanie bardzo suchy. Długofalowe oczekiwania również trzymają się suchej i ciepłej pogody. Zapewnia płynne zasiedlenie podczas zbiorów zbóż, ale susza staje się coraz bardziej krytyczna dla rozwoju upraw ziemniaków i cebuli.
W niedzielę w środkowej Holandii spadło kilkumilimetrowe opady. Rolnicy, zwłaszcza wzdłuż wybrzeża Wattowego, skorzystali z przyjemnego deszczu. Spadło tam od 15 do prawie 30 milimetrów opadów. Poniżej linii Lelystada miernik pozostaje w zakresie od 0 do 2 milimetrów. Dotyczy to również Belgii i Francji. W Niemczech tylko w środku kraju spadł znaczny deszcz, ale nie przyniósł on dużej ulgi.

Znów ciepło i sucho
Patrząc na długoterminową prognozę opadów i temperatury, w ciągu najbliższych czternastu dni należy spodziewać się niewielkiej ulgi. W tym tygodniu rtęć ponownie wzrośnie do temperatury około trzydziestu stopni. Nie ma znaczących opadów. Oczekuje się, że burze, które często można zobaczyć w ciepłych okresach lata, również nie znikną.

Konsekwencje utrzymującej się suszy wkradają się zatem w rośliny uprawne, takie jak ziemniaki i cebula. Poza kilkoma wyjątkowo upalnymi dniami nie można mówić o naprawdę gorącym lecie. Utrzymujący się brak opadów powoduje jednak, że deficyt opadów stale rośnie. Według danych KNMI wynosi ona obecnie 223 milimetry. Oznacza to, że linia znajduje się powyżej granicy dla 5% najsuchszych lat, ale wciąż poniżej rekordowych lat, takich jak 2018 i 1976.
Główne różnice w zależności od regionu
Różnice regionalne są duże. Lipiec był bardzo suchy, szczególnie na południu i południowym wschodzie kraju. W rzeczywistości dotyczy to również miesiąca poprzedzającego. Uprawy utrzymują się dzięki częstemu nawadnianiu, ale każdy rolnik zauważa, że plony zużywają się szybciej niż zwykle. Przy tym tempie możemy mówić o szczególnie wczesnych zbiorach, podobnie jak miało to miejsce w przypadku zbóż. Północ znów jest wyjątkiem. W lipcu nadal występowały tam znaczne opady.
Obraz nie różni się zbytnio od innych krajów europejskich, takich jak Belgia, Francja, Niemcy i Polska. Sucho było przez wiele tygodni z rzędu i teraz można to zauważyć. Nie bez powodu Europejskie JRC (Wspólny Komitet Badawczy) w swoim lipcowym wydaniu raportu Marsa obniżyło plony wszystkich „upraw letnich”, takich jak kukurydza, buraki i ziemniaki. Patrzenie w przyszłość również jest trudne dla meteorologów, ale na razie sierpień niewiele przyniesie zmiany tej sytuacji.
Susza jest dobra dla zbóż
Sucha pogoda sprzyjała uprawom pszenicy, jęczmienia i innych zbóż. Plony osiągane w południowo-zachodniej i środkowej Holandii są korzystne dla rolników. Plony pszenicy powyżej 10 ton nie są wyjątkiem, częściowo wynika to z wysokiej masy hektolitrów w tym roku. W wielu miejscach żniwa kończą się przed 1 sierpnia. CZAV szacuje, że zebrano około 85% całego zboża. Nie cała pszenica jara jest dojrzała, więc kombajny nie są jeszcze gotowe.
Po miłym tygodniu w środkowej Holandii zbiory zbóż są również bardzo zaawansowane. Prawdopodobnie w tym tygodniu uda się zebrać ostatnie połacie pszenicy ozimej i jarej. W północnej Holandii zbiory rozpoczęły się spokojnie w drugiej połowie ubiegłego tygodnia. Oznacza to, że różnice w czasie zbiorów w tym roku są dość duże pomiędzy różnymi obszarami. Mimo że rozwój upraw jest opóźniony o około dwa tygodnie, pierwsze raporty dotyczące plonów i jakości są również dobre. Przy prognozowanej dobrej i stabilnej pogodzie, zbiory można tu również przeprowadzić bez większego stresu.
Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki z łatwością wzrasta powyżej 25 euro
Większy stres występuje w przypadku upraw ziemniaków i cebuli. W piątek rynek kontraktów terminowych na ziemniaki tendencja wzrostowa już wyraźnie się rozpoczęła od ceny zamknięcia wynoszącej 24,90 euro za 100 kilogramów. Mając na uwadze dane dotyczące opadów – a raczej ich brak – w poniedziałkowy poranek rynek bez problemu przesunął się powyżej poziomu 25 euro. Na koniec poranka cena kontraktu na kwiecień 2023 wynosi obecnie 26,30 euro. Fakt, że dzieje się to w tym momencie, jest o tyle istotny, że rynek wybiera kierunek, który zazwyczaj determinuje dalszy przebieg sezonu.
Trend temperaturowy – w przyszłym tygodniu możliwe znów letnie upały – i brak opadów determinują teraz dalszy przebieg. Stawia to mocno w siodle rynek ziemniaków, ale dotyczy to także na przykład cebuli. W tym miesiącu kilogramy powinny urosnąć. Jest to zatem moment kluczowy nie tylko dla plonów, ale także dla rynku i kształtowania się cen.