Gary A Corcoran Sztuka / Shutterstock.com

Aktualności nawóz

Zakaz stosowania nawozów w Kanadzie rozgniewał rolników

8 Augustus 2022 - Niels van der Boom - 3 komentarze

Premier Kanady Justin Trudeau ściągnął na siebie gniew rolników i organizacji rolniczych w kraju. Gdyby to od niego zależało, sektor musiałby ograniczyć stosowanie nawozów azotowych o 30% w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. To gorzka pigułka dla sektora, szczególnie teraz, gdy ceny nawozów poszybowały w górę.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Plany premiera Trudeau nie są nowe. W grudniu 2020 r. jego rząd opublikował plan klimatyczny dla Kanady. Jednym z kluczowych punktów jest redukcja emisji azotu z nawozów sztucznych o 30%. Ta redukcja musi zostać osiągnięta do 2030 r., w porównaniu z poziomem emisji w 2020 r. Krajowy przemysł nawozowy i społeczność rolnicza przełożyły to stwierdzenie na 30% redukcję stosowania nawozów azotowych. Rząd Trudeau nie ujawnił jeszcze, w jaki sposób zamierza osiągnąć tę redukcję.

Zaplanuj z powrotem na stole
Ogień dolał oliwy do ognia pod koniec lipca, kiedy premier wycofał się z „zakazów dotyczących azotu”, jak znana jest ta propozycja. Nie tylko rozgniewało to rolników i sektor nawozowy, ale także władze lokalne w prowincjach Saskatchewan i Alberta, które również wyraziły swoje zdanie. Ministrowie rolnictwa tego kraju mówią, że są głęboko rozczarowani planami Trudeau.

Przeciwnicy powołują się na niedawne wydarzenia na Sri Lance, gdzie ogromna niedostatek żywności powstała po tym, jak nakazano rolnikom przejście na uprawę ekologiczną. Nieudolna polityka rządu tego kraju spowodowała, że ​​rozgniewani obywatele wyszli na ulice. W Kanadzie wspomina się także o protestach holenderskich rolników. Nie jest to niczym zaskakującym, biorąc pod uwagę, że w kraju mieszka ponad milion Holendrów i osób o holenderskich korzeniach. Do protestów doszło również w Kanadzie, zwłaszcza w mieście Ottawa.

Nawiasem mówiąc, powody tych akcji protestacyjnych są różne. Chodzi o okazanie wsparcia rodzinie w Holandii, o protest przeciwko zakazowi stosowania nawozów, ale sytuacja związana z Covidem jest również powodem.

48 miliardów dolarów mniej przychodów?
To przede wszystkim Fertilizer Canada – organizacja zrzeszająca producentów nawozów w Kanadzie – podejmuje działania przeciwko polityce rządu. W prosty sposób obliczenie szacuje się, że 30-procentowa redukcja stosowania nawozów będzie kosztować sektor rolniczy 48 miliardów dolarów kanadyjskich (36,52 miliarda euro) w ciągu ośmiu lat. Ograniczenie stosowania nawozów azotowych ma bezpośredni wpływ na plony. No cóż, nie wszyscy się z tym zgadzają. Zgodzić się.

Od momentu przedstawienia planu w grudniu na świecie wydarzyło się wiele. Na sytuację wpływają nie tylko protesty rolników, ale także wojna na Ukrainie. Krótko po inwazji Rosji Kanada podjęła decyzję o nałożeniu 35% podatku na towary rosyjskie. Dotyczy to również nawozów azotowych. Bezpośredni wpływ tego środka jest znaczący. Wschodnia Kanada importuje rocznie około 660.000 85 ton azotu z Rosji. Zaspokaja od 90% do XNUMX% całkowitego zapotrzebowania w danym regionie. Gdy na początku marca wprowadzono cło importowe, dwie trzecie nawozów nadal musiało być importowane. Rolnicy musieli zapłacić wyższą cenę, oprócz i tak już wysokich kosztów nawozów.

Więcej własnej produkcji
Sektor rolniczy widzi rozwiązanie w zwiększeniu produkcji azotu we własnym kraju. Jest to technicznie możliwe, ponieważ Kanada może wydobywać wystarczającą ilość gazu. Ministerstwo Rolnictwa twierdzi, że przeznacza pieniądze na innowacje i poszukiwanie alternatyw. Nie oznacza to od razu zwiększenia produkcji nawozów. W związku z tym kanadyjskie Ministerstwo Rolnictwa i rząd opowiadają się bardziej za przejściem na rolnictwo ekologiczne, na co również przeznaczono środki finansowe. Na rzecz „Zrównoważonego Partnerstwa na rzecz Rolnictwa Kanadyjskiego” przeznaczono łącznie 500 milionów dolarów (380 milionów euro).

Dla sektora rolniczego ta propozycja dolewa oliwy do ognia i staje się źródłem nowych akcji protestacyjnych. Rolnicy woleliby, aby ambicje dotyczące ograniczenia emisji zostały złagodzone. Prawdopodobieństwo, że tak się stanie, nie jest duże, ale istnieje. Pod koniec lipca Ministerstwo Środowiska mówiło o odłożyć lub obniżenie poziomu redukcji emisji dla krajowego przemysłu naftowego i gazowego. Nie ogłoszono jeszcze nowych celów. Trudeau na razie trzyma się celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 40–45%, co odpowiada celowi określonemu w porozumieniu paryskim w sprawie klimatu.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się