Zdjęcie agro

Analiza nawóz

Wzrost cen nawozów jest nie do utrzymania

12 Augustus 2022 - Jesse Torringa - 23 komentarze

Na rynku nawozów panuje panika. Producenci nawozów tracą z powodu obecnych cen gazu. To tylko kwestia czasu, kiedy za nawozy azotowe zapłacą rekordowe ceny.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Wydaje się, że każdy, kto w ostatnich miesiącach był w stanie prowadzić interesy za mniej niż 670 euro za tonę KAS, radził sobie dobrze. Przy obecnej cenie gazu produkcja nawozów azotowych stała się droższa niż na początku tego roku. Jest środek lata, ale w czwartek 11 sierpnia na giełdzie TTF Gas Futures odnotowano nowy rekord ceny – 212,35 euro za MWH. Tymczasem ceny KAS gwałtownie rosną od kilku tygodni i już płacicie 850 euro za tonę KAS od różnych dostawców. Ci, którzy będą mieli szczęście, mogą zapłacić nieco mniej, ponieważ zostało jeszcze trochę zapasów, ale nie minie dużo czasu, zanim się skończą.

Duże ryzyko
Przez pewien czas wydawało się, że rynek nawozów po roku wysokich cen ochłonął. Rosja mówiła o złagodzeniu sankcji na import nawozów z Rosji i Białorusi. Ze względu na porozumienia w sprawie ukraińskiego korytarza zbożowego Rosja uznała zniesienie tych sankcji przez UE za dobry zwrot. Nic nie okazało się dalsze od prawdy, gdyż import rosyjskich nawozów do Europy pozostaje usankcjonowany. Wyjątkowe jest to, że rosyjskie nawozy są dozwolone w Ameryce Środkowej/Łacińskiej i USA. Indie i Turcja również mogą importować nawozy.

Europa może kupić część nawozów gdzie indziej, na przykład w Afryce Północnej, ale tam również ceny są wysokie. Europa jest przyzwyczajona do własnej produkcji, ale przy obecnych cenach gazu wiąże się to z dużym ryzykiem. Produkcja amoniaku na koniec lipca była już o ponad 30% niższa niż normalnie w tym czasie. Producenci nawozów nie mają już odwagi podejmować ryzyka produkcji przy tak wysokich cenach gazu. Cena ulega dużym wahaniom, więc mogą być w stanie produkować po niższych kosztach w krótkim czasie. Jednocześnie koszty mogą również wzrosnąć, jak miało to miejsce w ostatnich tygodniach. Na te ceny również trzeba znaleźć kupca, a to wydaje się trudne, skoro wkrótce trzeba będzie zapłacić 1.000 lub więcej euro za tonę KAS.

Pod presją znajduje się także rynek nawozów zawierających potas i fosforany. Nawozy pochodzą głównie z Rosji i Białorusi. Stanowią one 40% światowej produkcji potażu. Dla porównania, UE produkuje garść i to niewiele jest przeznaczone dla przemysłu spożywczego, a nie do produkcji nawozów. Na tych rynkach panuje niedobór, co również powoduje wzrost cen. Oczekuje się, że ceny nawozów potasowych i fosforowych ustabilizują się na tak wysokim poziomie ze względu na oczekiwaną podaż i popyt.

Kto za to zapłaci?
Ze względu na ryzyko producenci nawozów produkują i sprzedają jedynie w małych ilościach, co oznacza również, że stany magazynowe hurtowni są minimalne. Cena sprzedaży również jest niestabilna. Traderzy spodziewają się szybkich podwyżek cen, tak jak miało to miejsce już w zeszłym tygodniu. Hurtownicy zgłaszają, że utrudnia to zakupy i że stwarzają duże ryzyko. Zadają też pytanie, jak wysoki jest sufit, kto chce za to płacić?

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się