Obraz na rynku marchwi jest nieco sprzeczny. Ceny kształtują się na znacznie wyższym poziomie niż w zeszłym roku o tej porze. Z drugiej strony plony są znacznie niższe.
Sezon wegetacyjny wczesnych marchwi obfitował w liczne przeszkody. Od dużej presji mszyc po suszę i kilka dni z bardzo wysokimi temperaturami. Dzięki temu plony z hektara nie są na ogół takie złe. Zaletą tego jest to, że rynek nie jest zalany marchewką. „W tej chwili naprawdę trzeba koniecznie zapisywać marchewki, hodowcy z pewnością tego nie forsują” – mówi praczka. Hodowca ma pewne wątpliwości. Z jednej strony cena nie jest zła, szczególnie jeśli porównamy ją z zeszłym sezonem. Z drugiej strony zyski nie są takie złe. Zdaniem hodowcy kwota na hektar jest ostatecznie nieco rozczarowująca.
Afryka nadal ogranicza się do rynku
Zapotrzebowanie na marchew płukaną nie jest ogromne. Popyt musi nadal rosnąć, szczególnie w Afryce. Sezon rozpoczął się stosunkowo wysokimi cenami. Kupujący z Afryki stają się wobec tego ostrożni i zaczynają szukać tańszych dostawców. Czas pokaże, czy ją znajdą, a jeśli nie, to czy ostatecznie będą skłonni zapłacić obecną cenę.
Notowania DCA B-marchew będą rozpoczynać się w tym sezonie od 26,50 € za sztukę. Zakres waha się od 25 do 28 euro za 100 kilogramów. W szczególności firmy spłukujące, którym brakuje kontraktów i które mają umowę na dostawę z klientem, często są skłonne zapłacić za marchew, którą można zebrać bardzo szybko. Ceny DCA dla marchewki C zaczynają się od 20 € za 100 kilogramów. Dolna granica rynku wynosi 18 euro i wzrasta do 22 euro za 100 kilogramów.