Podaż marchwi znacznie wzrosła i obecnie jest jej bardzo dużo w ofercie. Głównie ze względu na wyższe koszty magazynowania, wydaje się, że więcej marchwi jest oferowanych bezpośrednio z pola. Wywiera to presję na cenę marchwi typu B. Marchewki typu C są i pozostaną na razie rzadkością.
Teraz, gdy sezon zbiorów postępuje, staje się jasne, że plony w tym sezonie będą niższe. „W tym roku z pewnością nie osiągną najlepszych wyników, co wyraźnie widać na pierwszych działkach przygotowywanych do składowania” – mówi osoba z otoczenia firmy. Pozycja jest dobra, ale szorstkość jest po prostu rozczarowująca.
Rynek jest zalany
Obecnie płuczki pracują cicho, z niską prędkością. Mają mało pracy. Obecnie jest tam bardzo dużo pracy i dużo marchwi jest oferowanych bezpośrednio z ziemi. Dochodzi do tego dodatkowa podaż od rolników, którzy nie chcą przechowywać marchwi, nie mają na to miejsca lub nie chcą ponosić horrendalnych kosztów przechowywania. Nie chcą narażać się na ryzyko, że jakość towaru w magazynie będzie niezadowalająca, a cena sprzedaży będzie nadal niska. Dodatkowa podaż powoduje spadek ceny marchwi typu B. W zeszłym tygodniu za marchewkę odmiany B płacono od 20 do 21 euro za 100 kilogramów. Od tego czasu nastąpił dalszy spadek. Ten Wykaz DCA dla marchwi B Średnio daje to 18 euro za 100 kilogramów. Ze względu na intensywne zbiory w nadchodzącym tygodniu spodziewamy się jeszcze większej podaży, co może wywrzeć dodatkową presję na cenę marchwi B.
W miarę jak cena marchwi B spada, różnica między marchewkami B i C stale się zwiększa. Jest coraz mniej marchewek i wygląda na to, że ta tendencja się utrzyma. Dlatego też Wykaz DCA dla marchwi C co odpowiada średnio 25,50 euro za 100 kilogramów.