Trwają zbiory marchwi do przechowywania i zarówno plantatorzy, jak i handlowcy zajmują stanowisko. Dochody nie są uwzględniane. Ze względu na dużą podaż ceny pozostają pod presją, choć dno wydaje się być widoczne.
Eksport zarówno do Europy, jak i poza nią przebiega bezproblemowo i nie podano jeszcze żadnych szczegółów. Regularna praca jest kontynuowana, ale według wtajemniczonych popyt na marchew zaczyna rosnąć. Nie dotyczy to wszystkich i podaż marchwi z pola jest nadal stosunkowo duża. Jednak w nadchodzących tygodniach wielkość ta zmniejszy się, ponieważ trwa zbiór marchwi magazynowej. Wydaje się, że hodowcy zajęli teraz swoje stanowisko. Czują się pewnie, jeśli chodzi o sezon przechowywania. Można to wywnioskować na podstawie marchewki, która jest coraz częściej wykorzystywana do „przechowywania”. To samo tyczy się handlu, który również pozytywnie ocenia perspektywy przechowywania marchwi. Pomagają w tym obecne plony na polu: wyraźnie mniej ton i zatrzymanie gruboziarnistego materiału. Poza tym jest mniejszy obszar.
C-marchew mocno spada
Ceny ex-gruntów są pod presją. Ostatecznie, zgodnie z oczekiwaniami, z pola wychodzi więcej marchwi, niż można zebrać. Nie jest to korzystne dla C-peen. Chociaż podaż marchwi C pozostaje ograniczona, przedmiotem handlu jest bardzo niewiele. Teraz, gdy coraz więcej marchwi trafia do magazynów, wydaje się, że najniższa cena jest już widoczna. Notowania DCA dla marchwi B nieznacznie spadły w porównaniu z zeszłym tygodniem i spadają średnio ze 19 do 17 euro za 100 kilogramów w 42. tygodniu. Notowania marchwi C gwałtownie spadają z 25 do 19 euro za 100 kilogramów średnia.