DeWulfa

Aktualności Dyrektywa azotanowa

Flamandzki minister umieszcza „bombę atomową” pod sektorem

31 października 2022 r - Jurphaas Lugtenburg - 14 komentarze

Podobnie jak w Holandii, również we Flandrii jest wiele do zrobienia, aby dostosować się do europejskiej dyrektywy azotanowej. Belgijska gazeta De Tijd uzyskała dostęp do propozycji flamandzkiego 7. planu działań na rzecz obornika (MAP7) – odpowiednika holenderskiego programu działania 7. dyrektywy azotanowej – i wydaje się, że sięgają one bardzo daleko. Flamandzkie organizacje rolników i przemysł przetwórstwa ziemniaków zareagowały na propozycje z szokiem. Według krytyków rolnictwo jest skutecznie zabijane.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Plany ministra Zuhala Demira są bardzo drastyczne dla flamandzkiego rolnictwa. Przykładowo wzdłuż wszystkich cieków i kanałów musi zostać wyznaczona strefa wolna od upraw o szerokości 6 metrów, normy dotyczące nawozów zostaną obniżone o 15%, a od 2024 r. od 1 sierpnia zacznie obowiązywać całkowity zakaz nawozów. Czas zapytał eksperta ds. nawozów Thijsa Vanden Nest, co oznacza plany dla flamandzkiego rolnictwa. Według niego strefa wolna od upraw oznacza wycofanie z produkcji aż 25.000 3 hektarów drogiej i rzadkiej gleby. Boerenbond spodziewa się, że uwzględnienie norm dotyczących nawozu naturalnego i skrócenie okresu karencji będzie miało poważne konsekwencje dla plonów. Minister opiera się na maksymalnej obniżce dochodów o XNUMX%, ale zdaniem związku opiera się na rocznym śledztwie i całkowicie pomija skutki długoterminowe. Oznacza to, że rabunku dokonuje się na miejscu, w związku z czym plony z czasem znacznie spadną. 

Kolejną trudną kwestią jest to, że Flandria jest podzielona na dwa rodzaje obszarów: niebieski i fioletowy, gdzie obszary fioletowe muszą podjąć dodatkowe działania w celu poprawy jakości wody. Należą do nich zaostrzone normy dotyczące nawozu naturalnego oraz zakaz uprawy ziemniaków i warzyw zebranych po 1 września. Według Vanden Nest większość ziemniaków zostanie zebrana po 1 września. Ma to poważne konsekwencje dla uprawy ziemniaków. Rozwiązanie to byłoby śmiertelnym ciosem nie tylko dla uprawy ziemniaków i warzyw we Flandrii, ale także dla całego kompleksu rolno-paszowego z tym związanego zdaniem Boerenbond. 

Bomba jądrowa
„W drodze ustnych wyjaśnień uwzględniliśmy działania w kontekście MAP7, które Gabinet Ministra Demir wniósł do Komisji Europejskiej. Środki te zostały podjęte przez ministra bez wcześniejszych konsultacji i zaangażowania jakiejkolwiek partii w rządzie, parlamencie Lub przedstawieni interesariusze” – piszą we wspólnym oświadczeniu Boerenbond, Syndykat General Boeren, Young ABS i Groene Kring. Brygadzista Belgapom, grupy interesów branży przetwórstwa ziemniaków, idzie o krok dalej: „Już się przygotowywaliśmy, bo myśleliśmy, że nadejdzie bomba. Okazało się, że to bomba atomowa” – powiedział Christophe Vermeulen, dyrektor generalny Belgapom w programie VRT siódmy dzień. „Dzięki temu planowi 80% upraw ziemniaków we Flandrii stanie się niemożliwe. Oznacza to rozdrobnienie niezwykle prosperującej branży, w tym kultury smażenia w naszym kraju. Jestem wielkim fanem odważnej polityki. Rozumiem, co chcą zrobić i Zrozum, że chce uzyskać lepszą jakość wody. Istnieje jednak różnica między byciem dokładnym a lekkomyślnym.

Tymczasem Demir jest zły głównie z powodu wycieku planów. W programie publicystycznym De Seventh Day nazywa to „zorganizowanym atakiem mającym na celu storpedowanie planów i zastraszenie ludzi”. Demir twierdzi, że jest „otwarty na wszelkie poprawki, o ile uda nam się osiągnąć cel”.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się