W handlu marchewką jest niewiele życia. Sezon na świeże marchewki dobiega końca, ale jeszcze się nie skończył. Ponadto na rynku eksportowym panuje duży spokój, co nie sprzyja nastrojom zakupowym.
Plantatorzy poczynili duże postępy w zbiorach marchwi i większość działek, które wciąż stoją, ma już wyznaczone miejsce uprawy. Zdaniem różnych pralników i handlowców, popyt zagraniczny na marchew holenderską jest rozczarowujący. Niektórzy jadą do Niemiec, a Belgowie są szczególnie aktywni w południowo-zachodniej Holandii. W Europie Wschodniej ludzie nadal pracują przy własnych zbiorach, a kupujący uważają, że holenderska marchew jest zbyt droga.
Obecnie na rynku marchwi, cena jest równa temu, ile głupiec jest w stanie za nią zapłacić. Dobrej jakości marchewki przeznaczone do bezpośredniego przetwórstwa są przedmiotem bardzo małego obrotu. Większość firm płuczących ma wystarczające zapasy, a popyt na płukane marchewki nie jest tak duży, że trzeba kupować ich więcej. Odbywają się pewne ruchy w celu uzupełnienia układu chłodzenia, a tu i ówdzie przeprowadzane są testy obciążeniowe. Trudno na tej podstawie określić realistyczny poziom cen na rynku. Cena marchwi B w katalogu DCA wynosi jednak 18 euro za 100 kilogramów. Zakres cen wynosi od 16 do 20 euro. Jeśli chodzi o handel, większość transakcji ma miejsce w górnej części listy. Cena DCA marchwi c pozostaje niezmieniona i wynosi 21 euro za 100 kilogramów.